Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne założenia planu Donalda Trumpa dotyczącego odbudowy Strefy Gazy?
- W jaki sposób planuje się przekształcić Strefę Gazy w ośrodek turystyki i technologii?
- Co przewiduje projekt „GREAT Trust”?
- Jakie propozycje wiążą się z przesiedleniami mieszkańców Strefy Gazy?
- Jakie są międzynarodowe i lokalne reakcje na plan związany ze Strefą Gazy?
W lutym Trump zaskoczył światową opinię publiczną proponując po rozmowach z premierem Izraela Beniaminem Netanjahu w Białym Domu, że USA przejęłyby kontrolę nad Strefą Gazy i odbudowały ją, zmieniając ten teren w „bliskowschodnią Riwierę”. Amerykański przywódca stwierdził też, że Palestyńczycy mieliby zostać na stałe wysiedleni z tego terenu do sąsiednich państw arabskich – w tym kontekście wymienił Egipt i Jordanię. Krytycy Trumpa zwracali wówczas uwagę, że przymusowe wysiedlenie Palestyńczyków ze Strefy Gazy oznaczałoby złamanie prawa międzynarodowego i byłoby równoznaczne z czystkami etnicznymi.
Teraz dziennik „Washington Post” ujawnił szczegóły dokumentu, zgodnie z którym prezydent USA planuje przekształcić zdewastowaną enklawę w ośrodek turystyki i technologii, a jednocześnie zaoferować jej mieszkańcom finansowe wsparcie jako zachętę do dobrowolnego opuszczenia terytorium.
Czytaj więcej
Izrael ogłosił Gazę strefą walk i odzyskał w piątek szczątki dwóch zakładników. Armia rozpoczęła planowaną ofensywę, która spotkała się z międzynar...
Wyciekł plan Donalda Trumpa ws. Strefy Gazy
Jak podaje „Washington Post”, plan Donalda Trumna zakłada „tymczasową” relokację ponad dwóch milionów mieszkańców Strefy Gazy. Dokument, na który powołuje się dziennik, wskazuje, że każdy Palestyńczyk, który wyjedzie, otrzyma pięć tysięcy dolarów oraz wsparcie finansowe w postaci opłaconego czynszu przez cztery lata oraz rocznego zapotrzebowania na żywność. Osoby, które posiadają ziemię w Strefie Gazy, mogłyby zaś otrzymać cyfrowe tokeny do wykorzystania na zakup nieruchomości w nowych – jak pisze „WP” – „inteligentnych miastach" mających powstać w regionie.
Amerykański dziennik wskazuje, że projekt „GREAT Trust” (Fundusz na rzecz Odbudowy, Przyspieszenia Gospodarczego i Transformacji Gazy) promowany jest zarówno przez izraelskich, jak i amerykańskich biznesmenów. Zakłada on budowę centrów technologicznych, kurortów nadmorskich, wieżowców mieszkalnych oraz infrastruktury, w tym lotniska i portu. Inwestycje – o wartości 100 mld dolarów – miałyby przynieść inwestorom do czterech razy większy zwrot w ciągu zaledwie dekady.
Doniesienia medialne wskazują także, że planowana odbudowa Strefy Gazy zakłada realizację projektów finansowanych z inwestycji prywatnych i publicznych. Mają być to między innymi autostrady i tramwaje oraz ekskluzywne apartamenty, które przeznaczone będą dla powracających mieszkańców, ale i nowych nabywców. Część funduszy miałaby pochodzić z obrotu gruntami, w tym 30 proc. ziemi będącej w posiadaniu publicznym.
Północna Gaza, okolice granicy z Izraelem
„Washington Post” pisze także, że plan Trumpa zakłada, by za bezpieczeństwo na odbudowanym terenie odpowiadali zachodni prywatni kontrahenci wojskowi oraz siły lokalne, które stopniowo miałyby przejmować kontrolę nad terytorium. Palestyńskie terytorium miałoby zostać oddane w zarząd powierniczy USA na co najmniej dziesięć lat.
Dokument, na który powołuje się „Washington Post”, liczy 38 stron. Ma on „krążyć wśród amerykańskich urzędników i być wariantem zapowiedzianej przez Trumpa w lutym wizji przekształcenia Strefy Gazy w Riwierę Bliskiego Wschodu". Plan miał zostać opracowany przez osoby związane ze wspieraną przez Izrael i USA Fundacją Humanitarną na rzecz Gazy (GHF) - kontrowersyjną organizacją, która przejęła część dostaw pomocy żywnościowej na palestyńskie terytorium.
Czytaj więcej
Donald Trump w serwisie Truth Social potwierdził swą środową deklarację dotyczącą przejęcia przez USA kontroli nad Strefą Gazy.
Strefa Gazy: Izrael ogłosił plany rozszerzenia ofensywy
Kilka tygodni temu Izrael po raz pierwszy ogłosił plany rozszerzenia ofensywy w mieście, gdzie setki tysięcy ludzi schroniły się przed głodem. W ostatnich dniach wojsko nasiliło ataki na obrzeża Gazy.
Izrael nazwał miasto Gaza twierdzą Hamasu. Według twierdzeń izraelskiej armii, sieć tuneli pod miastem ma nadal być w użyciu, pomimo kilku wcześniejszych, zakrojonych na szeroką skalę nalotów na ten obszar w ciągu prawie 23 miesięcy wojny.
Katastrofalna sytuacja humanitarna w Strefie Gazy
Premier Izraela Beniamin Netanjahu stwierdził z kolei, że Izrael musi osłabić potencjał Hamasu w mieście, aby uniknąć powtórki ataku z 7 października 2023 r., który wywołał wojnę.
Choć agencje ONZ i organizacje pomocowe potępiły ofensywę, mieszkańcy miasta Gaza twierdzą, że nie miało to większego znaczenia. „Masakry nigdy się nie skończyły, nawet podczas przerw humanitarnych” – poinformował agencję AP jeden z mieszkańców miasta w wiadomości tekstowej wysłanej z miasta Gaza.
Z danych upublicznionych 29 sierpnia przez Ministerstwo Zdrowia Strefy Gazy wynika, że ponad 63 000 Palestyńczyków zginęło od początku wojny. Dane resortu, który informuje o 63 025 ofiarach, nie rozróżniają bojowników Hamasu od cywilów. Palestyńczycy podają też, że w ciągu ostatnich 24 godzin pięć osób zmarło z powodu niedożywienia. Ministerstwo jest częścią rządu kierowanego przez Hamas i zatrudnia pracowników medycznych. ONZ i niezależni eksperci uważają je za najbardziej wiarygodne źródło informacji o ofiarach wojennych. Izrael kwestionuje te dane, ale nie przedstawia własnych.
Czytaj więcej
Po tym, jak Donald Trump ogłosił, że USA miałyby przejąć odpowiedzialność za Strefę Gazy, a Palestyńczycy zostaliby z niej wysiedleni na stałe, prz...
Niektórzy mieszkańcy odmawiają opuszczenia miasta po rozpoczęciu przez Izrael ofensywy na Gazę
W obliczu międzynarodowej krytyki Izrael wprowadził w zeszłym miesiącu tzw. taktyczne przerwy w Gazie i dwóch innych częściach enklawy. Wstrzymano wówczas walki w godzinach od 10:00 do 20:00, aby umożliwić dotarcie większej ilości pomocy, choć organizacje pomocowe twierdzą, że dostawy nadal są utrudnione z powodu blokady, grabieży i izraelskich ograniczeń.
Izraelska operacja militarna w Strefie Gazy
W piątek izraelskie wojsko zapowiedziało, że będzie nasilać ataki aż do momentu, w którym wszyscy zakładnicy zostaną uwolnieni, a Hamas rozbity. Rzecznik izraelskiej armii Awichaj Adraee wezwał Palestyńczyków z miasta Gaza do ucieczki na południe, nazywając ewakuację „nieuniknioną”. Setki mieszkańców wyruszyły w tę podróż w piątek, pakując swój dobytek na pikapy lub wozy ciągnięte przez osły.
ONZ poinformowało w czwartek, że w ubiegłym tygodniu ewakuowano 23 tys. osób, jednak wielu mieszkańców miasta Gaza uważa, że nie ma żadnego bezpiecznego miejsca, do którego mogliby się udać. – Nie możemy znaleźć żadnego miejsca ani na zachodzie, ani na południu. Warunki są trudne. Dokąd zmierzamy? Nie wiemy – mówił jeden z mieszkańców Gazy, przygotowujący się do wyjazdu.
W Gazie około 440 osób schroniło się w kościele Świętej Rodziny i planowało tam pozostać, wraz z duchownymi, którzy im pomagali, chociaż kościół miał niewiele możliwości obrony. – Kiedy czujemy zagrożenie, ludzie podchodzą bliżej murów lub czegoś podobnego, dzięki temu są bardziej chronieni – powiedział jeden z nich agencji Associated Press. Swoich pracowników planowała też pozostawić na miejscu humanitarna agencja ONZ i organizacje pozarządowe, zajmujące się pomocą.
– Nie jesteśmy w stanie zapewnić opieki zdrowotnej 2 milionom ludzi oblężonych na południu – powiedział Zaher al-Wahidi, rzecznik Ministerstwa Zdrowia Gazy.