Prezydent USA Donald Trump uznał, że odnosi ostatnio tak oszałamiające sukcesy międzynarodowe, że może spróbować jeszcze dalej poszerzyć swoje wpływy. I użyć prawa łaski wobec premiera Beniamina Netanjahu, który w Izraelu boryka się ze śledztwami dotyczącymi podejrzeń o korupcję.
Dlaczego to Donald Trump okazał się zwycięzcą szczytu NATO?
Szczyt NATO w Hadze okazał się kolejnym sukcesem Donalda Trumpa. Bo, jak słusznie zauważył sekretarz generalny sojuszu Mark Rutte, gdyby nie wybór Trumpa na drugą kadencję, państwa członkowskie nie zgodziłyby się – niektóre bardzo niechętnie – na podniesienie nakładów na zbrojenia aż do 5 proc. PKB w ciągu najbliższych dziesięciu lat.
Przyjęty po królewsku w Hadze Trump mógł poczuć się rzeczywiście jak władca całego świata, skoro wszyscy przywódcy państw NATO w lansadach starali się mu dogodzić, byleby nie zerwał szczytu. NATO pokazało, że wciąż istnieje, że ma za sobą najpotężniejszą wciąż armię świata, czyli US Army.
Czytaj więcej
„Donaldzie, doprowadziłeś nas do naprawdę, naprawdę ważnego momentu – dla Ameryki, Europy i całego świata" - napisał do prezydenta USA sekretarz ge...
Donald Trump, atakując Iran, udowodnił, że USA są wciąż globalną militarną potęgą
Armię, która kilka dni wcześniej pokazała swoją siłę, dołączając do izraelskiej wojny z Iranem i uderzając bombowcami strategicznymi w trzy ośrodki nuklearne Teheranu. Po precyzyjnych bombardowaniach i symbolicznej zemście ajatollahów – którzy najpierw ostrzegli Waszyngton, a potem wystrzelili na amerykańską bazę w Katarze tuzin rakiet, które zostały zestrzelone i nie zburzyły ani jednej cegły – Trump zmusił Teheran i Jerozolimę do pokoju.
I tu znów osiągnął sukces, najpierw upokarzając Teheran, a potem ucierając nosa swojemu faworytowi, Beniaminowi Netanjahu, nakazując mu natychmiastowe przerwanie ostrzału Iranu.
Jakie oskarżenia korupcyjne są stawiane w Izraelu premierowi Beniaminowi Netanjahu?
Trump postanowił więc przetestować swoją władzę jeszcze bardziej – zaapelował do Izraela, by przerwano „polowanie na czarownice”, czyli proces Netanjahu. Przyznał, że dowiedział się, iż jego przyjaciel „Bibi” został wezwany na poniedziałek do złożenia zeznań w sprawie „cygar, lalki Królika Bugsa i wielu innych niesprawiedliwych zarzutów”.
W liberalnej demokracji każdy jest równy wobec prawa – zarówno zwykły urzędnik, jak i premier rządu. Izrael już kiedyś posłał za kratki byłych prezydenta i premiera. Twierdząc, że „Bibi” nie może odpowiadać przed sądem, Donald Trump bombarduje liberalną demokrację, jaką dotąd był Izrael
Kłopot w tym, że sprawa nie zaczęła się teraz. W grudniu wznowiono śledztwo w sprawie przyjęcia prezentów wartych ćwierć miliona dolarów (m.in. w postaci luksusowych alkoholi, cygar i biżuterii) od biznesmenów, którym Netanjahu pomagał w interesach. Inna sprawa dotyczy układu z wydawcą dziennika „Jedi’ot Acharonot”, by publikował materiały przedstawiające „Bibiego” w pozytywnym świetle w zamian za życzliwość premiera dla biznesów właściciela gazety. Ostatnio doszedł do tego jeszcze skandal związany z łapówkami od Kataru dla bliskich współpracowników „Bibiego” w kancelarii premiera Państwa Izrael.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump pisze w serwisie Truth Social, że „przeszedł piekło” wraz z premierem Beniaminem Netanjahu, walcząc z Iranem, i zapowiad...
Wzburzony Trump napisał na swoim portalu społecznościowym: „Proces Bibiego Netanjahu powinien zostać NATYCHMIAST ODWOŁANY, albo powinien zostać ułaskawiony jako Wielki Bohater, który tak wiele zrobił dla tego kraju. Być może nie znam nikogo, kto potrafiłby współpracować w większej harmonii z Prezydentem Stanów Zjednoczonych, MNĄ, niż Bibi Netanjahu. To Stany Zjednoczone uratowały Izrael – i to teraz Stany Zjednoczone uratują Bibiego Netanjahu. TEJ PARODII »SPRAWIEDLIWOŚCI« NIE MOŻNA TOLEROWAĆ!” (wiernie przetłumaczona na polski pisownia samego Trumpa).
Amerykański prezydent daje tym wpisem przykład, że zupełnie nie rozumie liberalnej demokracji, w której każdy jest równy wobec prawa. A z oskarżeniami o korupcję musi się zmierzyć tak samo szeregowy urzędnik, jak i szef rządu.
Bo przecież 16 miesięcy spędził w więzieniu były premier Ehud Olmert skazany za korupcję. Do więzienia trafił też na pięć lat były prezydent Mosze Kacaw – za przestępstwa seksualne. Może to nie powód do dumy, że Izrael postanowił skazać swojego premiera i prezydenta za przestępstwa korupcyjne, ale był to przykład działania wymiaru sprawiedliwości tego kraju. Trump uważa jednak inaczej. Że zwycięzca w wojnie z Iranem nie może być sądzony jak zwykły śmiertelnik. Chcąc pomóc „Bibiemu”, zdaje się bombardować jedyną liberalną demokrację na Bliskim Wschodzie.
Czytaj więcej
Spektakl „Szczyt w Hadze” już za nami. Zgodnie z oczekiwaniami było trochę emocji i happy end: sojusz podniósł próg wydatków na obronność do 5 proc...