17 maja rano – kiedy trwała cisza wyborcza – na koncie wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchy w serwisie X pojawiły się materiały zachęcające do głosowania w wyborach prezydenckich na Rafała Trzaskowskiego. Do sprawy odniósł się teraz członek PKW Ryszard Kalisz.
Ryszard Kalisz o postach Myrchy i ciszy wyborczej: PKW nie zajmuje się ściganiem tego rodzaju czynów
Jak powiedział w rozmowie z dziennikarzami Ryszard Kalisz, „wszelkie przypadki łamania ciszy wyborczej są ścigane”. Zapytany o sprawę wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchy, stwierdził jednocześnie, że PKW „nie zajmuje się ściganiem tego rodzaju czynów”.
- Tym zajmuje się policja i prokuratura. Nie mamy żadnej wiedzy co do zdarzeń, o których mowa, jak i czynnościach podjętych przez te organy - powiedział Kalisz. - Nie wydaje mi się, aby natężenie łamania ciszy wyborczej w ostatnią sobotę (...) odbiegało od ostatnich wyborów - dodał.
Czytaj więcej
„Będąc wiceministrem sprawiedliwości, ośmieszyłeś instytucję ciszy wyborczej”. Nie nikną echa wpisu Arkadiusza Myrchy, który w trakcie ciszy wyborc...
Członek PKW zaapelował także, by parlament zajął się regulacjami w sprawie rozstrzygania i karania tego typu zachowań.
Wiceminister sprawiedliwości złamał ciszę wyborczą? Opublikował wpis w mediach społecznościowych
17 maja 2025 roku o godzinie 6.00 rano na koncie wiceministra sprawiedliwości znalazły się materiały zachęcające do oddania głosu na Rafała Trzaskowskiego. Zostały one szybko usunięte, a Arkadiusz Myrcha przeprosił za ich publikację. „Przepraszam, w wyniku błędu ładowania grafik, pojawiły się one po północy. Już usunąłem. Za błąd przepraszam” – napisał polityk.
„Podczas ciszy wyborczej zakazane są wszelkie wystąpienia polityczne, manifestacje, audycje radiowe i telewizyjne oraz publikacje w prasie i w internecie z udziałem kandydatów lub na ich temat. Zabronione jest również wywieszanie plakatów wyborczych i publikowanie sondaży i prognoz wyborczych. Zakaz nawoływania do głosowania na konkretnego kandydata i podawania wyników sondaży i prognoz dotyczy również mediów społecznościowych” – pisaliśmy na łamach rp.pl odnośnie reguł ciszy wyborczej.
Czytaj więcej
28 mln 943 tys. 594 osoby mają prawo głosować w niedzielnych wyborach prezydenckich - podał na piątkowej konferencji prasowej szef Państwowej Komis...
Za złamanie ciszy wyborczej grozić może kara nawet w wysokości 1 mln zł – choć ta dotyczy głównie niedozwolonej publikacji sondaży, a mieści się w przedziale od 500 tys. zł do właśnie miliona. Z kolei agitacja w trakcie ciszy wyborczej zagrożona jest karą w wysokości 5 tys. zł. Przypadki naruszenia ciszy wyborczej należy zgłaszać policji. O tym, czy doszło do złamania zakazu, decydują organy ścigania i sąd. Agitacja wyborcza w czasie ciszy wyborczej jest traktowana jako wykroczenie, natomiast podawanie do publicznej wiadomości wyników sondaży i przewidywanych wyników wyborów – jako przestępstwo.