Od środowego poranka głównym tematem w kampanii wyborczej jest debata o debacie. Kiedy 27 marca Karol Nawrocki zaproponował Rafałowi Trzaskowskiemu debatę w Końskich, sztab kandydata KO odbił piłeczkę. Trzaskowski zaprosił Nawrockiego na piątek.
Kolejne godziny przyniosły nieudane spotkania, wymianę złośliwości na platformie społecznościowej X, wzajemne oskarżenia i oburzenie pozostałych kandydatów. Zdecydowanie zareagował Szymon Hołownia i politycy Polski 2050, którzy punktują TVP za organizację tego wydarzenia.
Czytaj więcej
TVP ma obowiązek zorganizowania przynajmniej jednej debaty wyborczej i zapewnienia równych warunków udziału w niej wszystkim kandydatom. Relacjonow...
Szymon Hołownia zadeklarował w piątek, że wybiera się do Końskich, gdzie weźmie udział w debacie. A raczej w debatach, bo na ten moment zapowiadają są dwie: pierwszą o 18:50 na rynku – z udziałem Karola Nawrockiego i innych kandydatów – organizuje TV Republika, a druga, do której stanie Rafał Trzaskowski, zaplanowana jest przez Polsat, TVP i TVN na 20:00.
Coraz większy chaos wokół debaty. Sztabowcy Trzaskowskiego niczego nie wykluczają
Jeszcze w piątek rano sytuacja była w miarę jasna. „Bazowy” scenariusz zakładał, że Nawrocki weźmie udział w wydarzeniu o 18:50, zaś Trzaskowski – niczym Andrzej Duda w 2020 roku – będzie „debatował” kilkanaście minut później, a o nieobecności jego rywala przypomni pusta mównica. Z naszych rozmów wynika jednak, że sztabowcy Trzaskowskiego zakładają cały czas scenariusz, że Nawrocki w debacie o 20:00 weźmie jednak udział. – Ani razu nie usłyszeliśmy, że nie przyjdzie – twierdzi jeden z naszych informatorów z KO. Tymczasem sztabowcy Nawrockiego w ciągu ostatnich godzin wielokrotnie zaprzeczali, że taki scenariusz jest brany pod uwagę. Kością niezgody pozostaje udział telewizji Republika i wPolsce24.
– Sytuacja, w której najpierw kandydaci staną do debaty na rynku w Końskich o 18:50, a później dojdzie do wydarzenia z udziałem Trzaskowskiego jest dla nas optymalna – mówi nam jeden z rozmówców z Nowogrodzkiej. I dodaje, że wykluczenie innych kandydatów z debaty trzech telewizji o 20:00 będzie miało znaczenie dla decyzji podejmowanych np. przez wyborców Hołowni w II turze. – Bo to wszystko pokazuje, jak naprawdę działa koalicja – uważa nasz rozmówca.
Czytaj więcej
W sondażu ośrodka Opinia24 dla TVN24 i „Faktów” TVN Polaków spytano, czy przed I turą potrzebna jest debata między kandydatem KO Rafałem Trzaskowsk...
Organizator debaty jest od samego początku kwestią sporną. Z naszych ustaleń wynika, że sprawa wypłynęła na początku czwartkowego spotkania sztabów w siedzibie TVP. I nie było jednoznacznej informacji wtedy, kto organizuje debatę. – Ani sztab Trzaskowskiego, ani media nie były w stanie wskazać, kto organizuje wydarzenie – mówi nam jeden z uczestników spotkania.
Debaty w Końskich. Mentzen wyklucza udział
W chwili publikacji tego tekstu, pewne jest tylko jedno: o 18:50 rozpocznie się debata TV Republiki z udziałem m.in. Karola Nawrockiego, Szymona Hołowni, Magdaleny Biejat, a być może również Krzysztofa Stanowskiego; z kolei o 20:00 rozpocznie się debata, do której Trzaskowski zaprosił tylko Nawrockiego.
Co wydarzy się wieczorem? Szymon Hołownia zadeklarował, że będzie chciał wziąć udział w obu spotkaniach. Do Końskich – co sam przyznał – nie wybiera się za to Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji. Poseł i kandydat Adrian Zandberg (Partia Razem) także ogłosił, że do Końskich się nie wybiera. - Myślę, że wszyscy z niesmakiem patrzymy na tę klauniadę - powiedział na konferencji prasowej przed Pałacem Prezydenckim przed swym spotkaniem z prezydentem Andrzejem Dudą ws. finansowania służby zdrowia.