„Nie chcę krytykować, ale dla nas jest to katastrofa, na którą nie zasłużyliśmy. Podporządkowujemy się i będziemy starali się zapewnić naszemu narodowi pokojową egzystencję. Nie wiem, czy wasze kraje odniosą korzyść z decyzji podjętej w Monachium. Ale z pewnością nie jesteśmy ostatni, po nas przyjdzie kolej na innych” – powiedział po konferencji w Monachium (29–30 września 1938 roku) minister spraw zagranicznych Czechosłowacji Kamil Krofta, którego w książce „Kiedy wybuchnie wojna? 1938. Studium kryzysu” cytuje prof. Piotr M. Majewski. Adolf Hitler, przywódca faszystowskich Włoch Benito Mussolini, premier Wielkiej Brytanii Neville Chamberlain i premier Francji Édouard Daladier podpisali układ, który pozwolił III Rzeszy zająć część Czechosłowacji.
Rozmowa Donalda Trumpa z Putinem. Dlaczego porównanie do konferencji monachijskiej w 1938 roku jest zasadne?
Nie znamy szczegółów telefonicznej rozmowy Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. I choć nie lubię nadużywania analogii historycznych, wszystko wskazuje na to, że porównanie do konferencji monachijskiej w 1938 roku jest zasadne. Również dlatego, że w ostatnich latach Europa Zachodnia tworzyła klimat, który sprzyja „zgniłemu pokojowi”.
Czytaj więcej
Europa bez USA nie tylko nie obroni Ukrainy, ale i sama stanie przed śmiertelnym zagrożeniem ze strony Rosji. Dlatego Bruksela nie zrobi dziś nicze...
Często jako przykład podaję film „Monachium: w obliczu wojny” – w brytyjskim dramacie z 2021 roku Chamberlain, podpisując układ, ratuje kontynent. Podczas gdy nawet prosty Clemenza w „Ojcu chrzestnym” mówił: „Hitlera należało zatrzymać w Monachium. Było wiadomo, że narozrabia”.
Nikt w Europie Zachodniej nie może zasłaniać się niewiedzą na temat brutalności Putina
Cztery lata wcześniej dziennikarz brytyjskiego „Morning Post” Peter Matthews odwiedził obóz koncentracyjny w Dachau: miejsce to przypominało mu Oxford lub Cambridge (wspomnienia jego asystenta przywołuje w książce „Wakacje w Trzeciej Rzeszy. Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi” Julia Boyd). Historia ta opisuje ślepotę, która dotknęła Zachód w drugiej połowie lat 30.
Czytaj więcej
Władimir Putin ani nie jest „historycznym wypadkiem przy pracy”, ani nie okupuje Rosji. Są pewne elementy w kulturze rosyjskiej, które umożliwiają...
Tymi samymi oczami Zachód patrzył latami na Władimira Putina, snując przy tym romantyczną opowieść o „rosyjskiej duszy” – czymkolwiek miałaby ona być. W drugiej połowie lat 30. – pisze przywołana wcześniej Julia Boyd – „nikt w Wielkiej Brytanii, kto nie był pustelnikiem, antysemitą albo zadeklarowanym narodowym socjalistą, nie mógł zasłaniać się niewiedzą na temat brutalności nazistów”.
W dobie mediów społecznościowych oglądaliśmy w 2022 roku zbrodnię w Buczy. Nikt w Europie Zachodniej, kto nie jest pustelnikiem, nie może zasłaniać się niewiedzą na temat brutalności rosyjskiego dyktatora i jego armii.