Reklama

Estera Flieger: Niemcy nie rozliczyli się z historią. W Berlinie musi stanąć pomnik polskich ofiar

Chcę, aby to wybrzmiało: istnieje bezpośredni związek pomiędzy polityką historyczną a polityką w ogóle. I to na dwóch poziomach. Pierwszym z nich, co oczywiste, są stosunki polsko-niemieckie. Drugim zaś bezpieczeństwo Europy. I Polska musi ten „link” wreszcie zobaczyć.
Władysław Bartoszewski (z prawej) podczas spotkania z koordynatorem ds. polsko-niemieckiej współprac

Władysław Bartoszewski (z prawej) podczas spotkania z koordynatorem ds. polsko-niemieckiej współpracy międzyspołecznej i przygranicznej, premierem Brandenburgii Dietmarem Woidkem, 24 lutego 2014 r.

Foto: PAP/RADEK PIETRUSZKA

Reklama
Reklama
Reklama

Odkąd Donald Trump powrócił do władzy w USA, Europa musi myśleć o bezpieczeństwie inaczej. Unia – w tym Polska – potrzebuje więc Niemiec. A te są dziś niestety „chorym człowiekiem Europy”. W „Plusie Minusie” postawiłam niedawno tezę, że również (jeśli nie przede wszystkim) z powodu chorej polityki pamięci, którą uprawiają od kilkudziesięciu lat. Nie jest prawdą, że Niemcy przepracowali II wojnę światową. Nie potwierdzają tego ani badania, ani postawa Berlina wobec współczesnych wyzwań, a więc – mówiąc krótko – Rosji. Chore Niemcy, ociągając się z pomocą, najpewniej przegrały dla Europy wojnę w Ukrainie. 

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama