Czwartek to kolejny dzień posiedzenia Sejmu, posłowie zadają pytania w sprawach bieżących. Prezes Prawa i Sprawiedliwości po wyjściu z sali plenarnej rozmawiał przez chwilę z dziennikarzami.
- Proszę państwa, to jest sprawa na miesiące, albo nawet lata. Przyda się, kiedy ludzie, którzy w tej chwili dopuszczają się ciężkich przestępstw przeciwko państwu, będą sądzeni - powiedział były premier, odnosząc się do środowych wydarzeń, do których doszło przed Sejmem.
Czytaj więcej
- Dzisiaj nie będę próbował wejść do Sejmu, natomiast nie wiem, jak się sytuacja rozwinie - oświadczył polityk PiS Maciej Wąsik. W rozmowie z RMF F...
Jarosław Kaczyński: Można się spodziewać nawet zabójstw politycznych
Pytany, kogo według niego mógłby odpowiadać przed wymiarem sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński odparł, że na przykład marszałek Sejmu Szymon Hołownia (Polska 2050).
Prezes PiS był także pytany, czy politycy jego partii, Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński, będą podejmowali kolejne próby wejścia do Sejmu. - W tej chwili nie będzie takich prób - odparł.
Jarosław Kaczyński został zapytany, czy w związku ze środowymi wydarzeniami spodziewa się kary, co zapowiadał Szymon Hołownia. - Ze strony tej władzy, która nieustannie łamie prawo, można się wszystkiego spodziewać, nawet zabójstw politycznych - oświadczył prezes PiS. Dopytywany, czy naprawdę mówi o zabójstwach politycznych odparł, że tak.
Czytaj więcej
Mariusz Kamiński (PiS), któremu nie udało się dostać w środę do gmachu Sejmu, powiedział pod adresem premiera Donalda Tuska (PO) i marszałka Sejmu...
Sprawa Kamińskiego i Wąsika
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik - byli ministrowie, w przeszłości członkowie kierownictwa CBA, wybrani 15 października do Sejmu - zostali 9 stycznia zatrzymani przez policję na terenie Pałacu Prezydenckiego w czasie, gdy prezydent Andrzej Duda przebywał w Belwederze.
Później obaj politycy trafili do zakładów karnych na terenie województwa mazowieckiego - Mariusz Kamiński przebywał w Areszcie Śledczym w Radomiu, Maciej Wąsik był w Zakładzie Karnym w Przytułach Starych niedaleko Ostrołęki. Byli ministrowie prowadzili protest głodowy.
Czytaj więcej
PiS nie zatrzyma się przed Sejmem - rozważa złożenie wniosku do Trybunału o delegalizację partii rządzących - temu ma służyć narracja o groźbie „za...
Kamiński i Wąsik, skazani w grudniu na dwa lata pozbawienia wolności w związku z tzw. aferą gruntową, podważają ten wyrok, bowiem prezydent Andrzej Duda ułaskawił ich w 2015 r. po zapadnięciu nieprawomocnego wyroku. Zdaniem Kamińskiego, Wąsika oraz prezydenta, ułaskawienie było skuteczne. Uprawnienie prezydenta do takiego ułaskawienia zakwestionował w 2023 r. Sąd Najwyższy, co było podstawą do wydania przez sąd okręgowy prawomocnego wyroku skazującego obu polityków.
11 stycznia prezydent Andrzej Duda wygłosił oświadczenie, w którym poinformował, że na prośbę żon skazanych polityków PiS wszczął postępowanie ułaskawieniowe wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. 23 stycznia politycy wyszli na wolność. Obaj powtarzają, że są posłami oraz zarzucają marszałkowi Sejmu, że wbrew prawu uniemożliwia im sprawowanie mandatów.
Przepychanki przed Sejmem
W środę Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, którzy uważają, że są posłami i że ich mandaty zostały przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię wygaszone niezgodnie z prawem, próbowali wraz z grupą posłów Prawa i Sprawiedliwości wejść do Sejmu, co uniemożliwiła im Straż Marszałkowska. Doszło do szarpaniny polityków ze strażnikami.
Czytaj więcej
Przed posiedzeniem Sejmu posłowie PiS, z Jarosławem Kaczyńskim na czele, zebrali się przed Pomnikiem Bohaterów Armii Krajowej, przed Sejmem. Towarz...
Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił potem, że celem polityków Prawa i Sprawiedliwości było uzyskanie od Straży Marszałkowskiej pisma, w którym mowa o poleceniu marszałka Hołowni, żeby nie wpuszczać Kamińskiego i Wąsika. - Ten dokument był nam potrzebny z powodów procesowych (...). O to nam chodziło i to żeśmy uzyskali - dodał.
"Dementujemy pojawiające się w przestrzeni medialnej informacje, jakoby komendant Straży Marszałkowskiej przekazał posłowi Jarosławowi Kaczyńskiemu jakiekolwiek pismo. Jedyną czynnością dokonaną przez komendanta Michała Sadonia była skrótowa adnotacja na odpisie postanowienia" - podało Centrum Informacyjne Sejmu w oświadczeniu cytowanym przez Wirtualną Polskę.