Jacek Nizinkiewicz: Pierwsza porażka rządu Tuska

W mediach publicznych jest trochę lepiej, ale prawnie nowa władza nie przygotowała się do zmian. Potrzeba ustawy, dialogu i rozmów z prezydentem.

Publikacja: 22.01.2024 20:25

Jacek Nizinkiewicz: Pierwsza porażka rządu Tuska

Foto: PAP

Sąd odmówił wpisania do Krajowego Rejestru Sądowego likwidacji Polskiego Radia oraz TVP. Bartłomiej Sienkiewicz, minister kultury i dziedzictwa narodowego, uważa, że nie należy robić kroku wstecz. „11 sądów wpisało likwidację państwowych spółek medialnych, a jeden sąd w Warszawie odmówił. Czy dlatego, że na czele tego sądu jest ktoś mianowany przez sędziego Plebiaka od Ziobry? Tego nie wiem, ale wiem, że w świetle prawa obecni likwidatorzy są legalni” – napisał minister w mediach społecznościowych. Czy ma rację? Tak i nie.

Czytaj więcej

Minister kultury o decyzji ws. likwidatora Polskiego Radia: Ani kroku wstecz

Minister ma rację, precyzując w radiu TOK FM, że nie mogło być dłużej szczucia w mediach państwowych, które przyczyniło się do śmierci Pawła Adamowicza czy syna posłanki Magdaleny Filiks. Media państwowe za rządów PiS nie tylko były zbrojnym ramieniem partii rządzącej, ale również zaprzeczeniem bezstronności, rzetelności i dziennikarskiej etyki. Rację ma też Sienkiewicz, mówiąc w tym samym wywiadzie, że należy przystąpić do przygotowania nowej ustawy medialnej. Tylko czy nowa władza będzie negować decyzje sądu, jeśli te nie będą się jej podobać? Czy teraz nowa władza chce podważać stan personalny tych sądów, które ogłaszają wyroki nie po jej myśli? Nie taką zmianę zapowiadano.

Rząd Donalda Tuska powinien poszukać porozumienia z Andrzejem Dudą w sprawie mediów.

Postanowienie sądu nie jest prawomocne. Ministerstwo Kultury odwoła się od decyzji. Ważna jest treść uzasadnienia, bo od niej będzie zależało odwołanie, a ono nie zostało ogłoszone wraz z decyzją. Jeśli postanowienie wydano z powodu błędów formalnych, źle sformułowanej podstawy prawnej czy podpisów, to problem da się naprawić. Gorzej, gdy chodzi np. o pozbawienie akcjonariuszy uprawnień.

Jak dowiaduje się „Rzeczpospolita”, założenia nowej, dużej ustawy medialnej są już gotowe. Dokument liczy 51 stron. Nie jest to jeszcze gotowa ustawa, gdyż dokument zawiera elementy wariantowe, jak np. sposób finansowania mediów publicznych. Gotowa jest za to mała ustawa medialna, której częścią ma być likwidacja Rady Mediów Narodowych.

Czytaj więcej

Porażka Sienkiewicza. Sąd odmówił postawienia Polskiego Radia w stan likwidacji

Rząd Donalda Tuska powinien też poszukać porozumienia z Andrzejem Dudą w sprawie mediów. Marcin Mastalerek mówił przecież, że prezydent wyobraża sobie funkcjonowanie bez RMN. Duda wyrażał niezadowolenie z TVP za czasów Jacka Kurskiego. Dialog jest możliwy, być może wystarczy go zainicjować.

Media publiczne nie są tylko problemem premiera, a twarzą zmian nie powinien być jedynie Bartłomiej Sienkiewicz. Rządzi koalicja złożona z KO, Trzeciej Drogi i Lewicy. Dwie ostatnie formacje umywają ręce od zmian, choć chcą partycypować w nowym ładzie medialnym.

Niezbędne jest zmniejszenie napięcia wokół mediów dzięki dialogowi rządu z prezydentem oraz z ludźmi kultury. Wraz z głową państwa rząd może wypracować prowizorium legislacyjne, które pozwoli kontynuować proces odbudowy mediów państwowych zgodnie z prawem.

Brak dialogu i schizofrenia prawna nie służą nikomu poza tymi, którzy chcieliby, żeby było tak, jak było przed 15 października 2023 roku.

Polityka
Po wyborach samorządowych: Teraz oczekiwania wobec PiS rosną
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Polityka
Sejm: Głosowanie projektów ws. aborcji. Jakie były wyniki?
Polityka
Morawiecki o kompromisie aborcyjnym. Były premier "omyłkowo zagłosował"
Polityka
Śmierć Damiana Sobóla w izraelskim ataku. Sejm przyjął informację MSZ
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Polityka
Projekt Trzeciej Drogi ws. aborcji: Jarosław Kaczyński się wstrzymał