Reklama

Wąsik i Kamiński zatrzymani. PiS mobilizuje przed marszem 11 stycznia

Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali zatrzymani na terenie Pałacu Prezydenckiego. Wtorkowe wydarzenia zwiastują nowy etap politycznego kryzysu wokół sprawy. PiS liczy na mobilizację na demonstracji w czwartek.

Publikacja: 09.01.2024 21:33

Andrzej Duda przyjął Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika oraz ich współpracowników

Andrzej Duda przyjął Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika oraz ich współpracowników

Foto: KPRM

Jeszcze we wtorek popołudniem — jak wynikało wtedy z naszych nieoficjalnych informacji, politycy PiS mieli pozostać w Pałacu Prezydenckim do czasu planowanej na czwartek 11 stycznia demonstracji przed Sejmem, którą PiS nazywa „Protestem Wolnych Polaków”. Ich pobyt w Pałacu Prezydenckim od wtorkowego przedpołudnia to był kolejny element polityczno-prawnego kryzysu. Wydarzenia przyjęły jednak inny obrót.

- To, co się dzisiaj stało, jest złamaniem zasad państwa prawa i jest naruszeniem jego godności. Wejście do siedziby głowy państwa bez dokumentów należy traktować jako wtargnięcie — powiedziała we wtorek wieczorem na antenie TV Republika szefowa Kancelarii Prezydenta, Grażyna Ignaczak-Bandych. W momencie zatrzymania Wąsika i Kamińskiego prezydenta nie było w Pałacu Prezydenckim. Politycy Koalicji Obywatelskiej we wtorek podkreślali z kolei, że wszyscy są równi wobec prawa. Obydwie strony przygotowują się teraz na kolejne etapy kryzysu.  

Czytaj więcej

Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński zatrzymani. Trafili do aresztu śledczego

Pierwotnie planowana na 11 stycznia demonstracja organizowana przez PiS miała odbyć się równolegle z posiedzeniem Sejmu, ale we wtorek marszałek Szymon Hołownia po posiedzeniu władz Sejmu zapowiedział, że zostanie przesunięte na kolejny tydzień.

Wąsik i Kamiński zostali zaproszeni do Pałacu Prezydenckiego przez prezydenta przy okazji powołania Stanisława Żaryna i Błażeja Pobożego jako jego doradców. Jak zapewniali we wtorek, nie ukrywają się obecnie i byli w Pałacu Prezydenckim. Aż do wtorkowego wieczoru. 

Reklama
Reklama

Kolejne kroki Hołowni

We wtorek Szymon Hołownia ogłosił, że powodem przełożenia posiedzenia Sejmu jest „dbanie o powagę Sejmu i o spokój społeczny”. Hołownia powiedział też, że trwa w tym tygodniu „głęboki kryzys konstytucyjny” i przez to nie ma gwarancji, że wszystko przebiegnie spokojnie.

Donald Tusk w trakcie późniejszej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu zapewnił, że Hołownia ma w tej sprawie pełne wsparcie całej koalicji rządzącej, która jest z kolei w tej sprawie jak „jedna pięść”.

Politycy PiS publicznie przekonują – jak były premier Mateusz Morawiecki – że Hołownia „stchórzył przed obywatelami”.

Co planuje w kolejnych dniach marszałek Sejmu? Jak sam przyznał, będzie oczekiwał na środowe rozstrzygnięcia Izby Pracy Sądu Najwyższego w tej sprawie. Powtórzył też, że Wąsik i Kamiński mają wygaszone mandaty z mocy prawa.

PiS stawia na protest

11 stycznia przed Sejmem ma odbyć się pierwszy w tej kadencji protest organizowany przez PiS. Jak wynika z naszych rozmów, politycy partii Jarosława Kaczyńskiego wykluczają, by protest został odwołany względu na przełożenie obrad Sejmu. Nowogrodzka ma jeszcze intensywnie mobilizować przed protestem w obliczu sytuacji wokół Wąsika i Kamińskiego. Wcześniej nasi rozmówcy sugerowali, że sam Kamiński i Wąsik wystąpią w trakcie czwartkowej demonstracji przed gmachem parlamentu. Teraz sytuacja się zmieniła, ale plany Nowgrodzkiej na mobilizację - już nie. Zwłaszcza w obliczu retoryki PiS, że Wąsik i Kamiński są teraz „więźniami politycznymi”. 

Politycy PiS, z którymi rozmawialiśmy, mówili, że protest ma co najmniej trzy aspekty. Jeden dotyczy kwestii mediów publicznych. Drugi – wspominanej kwestii mandatów polityków PiS, która ma mobilizować wyborców przed rozpoczęciem kampanii samorządowej i europejskiej. Trzeci aspekt to sprzeciw wobec możliwych zmian w traktatach, które zdaniem PiS będą prowadzić do centralizacji Unii Europejskiej. Protest ma być pierwszym z serii takich działań w tym roku. PiS jednocześnie finalizuje listy w wyborach samorządowych (m.in. na poziomie sejmików) oraz kandydatów w tych wyborach. Nasi rozmówcy z partii Kaczyńskiego są przekonani, że wynik wyborów – mimo trudnych dla PiS prognoz – nie jest jeszcze przesądzony, a na kampanię będą wpływały różne nieprzewidziane wydarzenia polityczne w kraju oraz wydarzenia międzynarodowe.

Reklama
Reklama

Zeznania Gowina

Mobilizacji elektoratu nowej koalicji rządzącej mają służyć m.in. prace sejmowych komisji śledczych. To w planach koalicji część „żelaznej miotły", którą zapowiadał w ubiegłym roku Donald Tusk.

Czytaj więcej

Koniec marzeń o wspólnym prezydencie

We wtorek – równolegle wokół wydarzeń związanych z Wąsikiem i Kamińskim – przed komisją śledczą dotyczącą wyborów kopertowych zeznawał były wicepremier Jarosław Gowin. – O pomyśle przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych dowiedziałem się od Adama Bielana, który mi przedstawił to jako swoją propozycję – powiedział Gowin we wtorek.

Gowin wspominał też, że jego głównym celem w 2020 roku był zapobieżenie wyborom kopertowym, a nie obalenie tamtego rządu. Były wicepremier w rządzie PiS mówił też o naciskach na niego i jego posłów w tamtym czasie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Hołownia zapowiada rozliczanie minister Hennig-Kloski. „Pewnie będzie jedynką na liście KO”
Polityka
Złe wiadomości dla Ziobry. Węgierska opozycja powiększa przewagę nad partią Orbána
Polityka
Kto powinien być kandydatem PiS na premiera? Na czele polityk odrzucony przez Kaczyńskiego
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama