Szymon Hołownia: Posiedzenia Sejmu zostały przeniesione

Przed chwilą odbyło się posiedzenie prezydium Sejmu, które jednomyślnie zadecydowało o tym, że zaplanowane na ten tydzień posiedzenia Sejmu zostaną przeniesione na kolejny tydzień - powiedział po posiedzeniu prezydium Sejmu Szymon Hołownia.

Aktualizacja: 10.01.2024 06:17 Publikacja: 09.01.2024 12:28

Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Foto: PAP/Radek Pietruszka

- Najważniejszą rzeczą jest dzisiaj dla nas praca nad budżetem — podkreślił Hołownia dodając, że wczoraj odbyły się konsultacje m.in. z premierem, by „upewnić się, że proces uchwalania budżetu nie jest zagrożony”.

Czytaj więcej

Sejm pod presją czasu ws. budżetu. Prezydent ma też asa w rękawie

- Posiedzenie Sejmu budżetowe odbędzie się w przyszły wtorek, środę i czwartek — zapowiedział marszałek Sejmu dodając, że Sejm będzie chciał uchwalić budżet w czwartek i wysłać do Senatu.

- Przesunięcie obrad nie wpłynie w żaden sposób na uchwalenie budżetu — mówił odpowiadając w dalszej części konferencji na pytanie Hołownia. Jak dodał jest to spowodowane m.in. tym, że do budżetu złożono kilkadziesiąt, a nie, jak się spodziewano, kilkaset poprawek.

Dlaczego posiedzenia Sejmu zostały przełożone? Uzasadnienie marszałka Szymona Hołowni

- Powód tego przełożenia jest jeden. Moim zadaniem — i prezydium Sejmu podzieliło moją argumentację - jest przede wszystkim dbanie o powagę Sejmu, o spokój społeczny. Mam wrażenie, że to co dzieje się w tym tygodniu, sytuacja głębokiego kryzysu konstytucyjnego, spór partyjny, który wokół tego rozgorzał, nie daje gwarancji, że w tym tygodniu tak gorącym (...) (Sejm) będzie przebiegał spokojnie. Ostatnią rzeczą, której powinien chcieć każdy parlamentarzysta jest to, by Sejm z miejsca stanowienia prawa i dyskusji zamienił się w miejsce, w którym mogłoby dochodzić do scen, których w parlamencie nie chcielibyśmy oglądać - wyjaśnił marszałek Sejmu.

- Siła państwa powinna płynąć z mądrości i mądrość podpowiada rozwiązania, które sprawią, że będziemy próbowali deeskalować sytuację w Polsce — dodał.

- Ja i tak apelowałbym o przesunięcie tego rozpoczęcia posiedzenia Sejmu w środę na później, aż będziemy mieli jasną sytuację z orzeczeniem Izby Pracy w sprawie oceny moich postanowień, które wydałem w sprawach Kamińskiego i Wąsika — mówił też marszałek Sejmu. - Po tych wszystkich konsultacjach, które odbyłem wczoraj i dzisiaj, ale też po wielu analizach prawnych, które w tej sprawie zamówiłem, nie mam wątpliwości jaki jest status panów Kamińskiego i Wąsika. Ten status wynika z wyroku sądu — mówił też marszałek Sejmu.

- Dane w Krajowym Rejestrze Karnym nie pozostawiają żadnych wątpliwości — w przypadku obu tych panów zapadł wyrok pozbawienia wolności i utraty praw publicznych i nie ma tam mowy o żadnym ułaskawieniu. Ja nie wygasiłem mandatów panów Kamińskiego i Wąsika, one zostały wygaszone z mocy prawa, gdy zapadł wyrok — dodał. Jak mówił jego postanowienie ma na celu obsadzenie zwolnionych mandatów przez kolejnych kandydatów z list PiS.

- Panowie Kamiński i Wąsik mają wygaszone mandaty z mocy prawa, sąd o tym zdecydował - powtórzył odpowiadając na jedno z pytań Hołownia.

- Osobie, które nie są posłami, zasiadać na sali obrad Sejmu nie będą - zapewnił też marszałek Sejmu.

Czytaj więcej

Czy Sejm zdąży z budżetem? Zegar konstytucyjny już tyka

- Państwo pokazuje, że stanowczość nie oznacza od razu angażowania się w każdą możliwa konfrontację - podkreślił Hołownia.

- Absolutnie nie obawiam się odpowiedzialności karnej w związku z działaniami, które podejmowałem do tej pory — mówił marszałek Sejmu odpowiadając na pytanie dziennikarza TV Republika.

O tym, że posiedzenia Sejmu zaplanowane na 10 i 11 stycznia zostaną odwołane, informowała przed posiedzeniem prezydium Interia, powołując się na informację od jednego z wicemarszałków Sejmu.

Wicemarszałek Krzysztof Bosak: Poparłem przełożenie obrad Sejmu

"Obrady jutro to w mojej ocenie niemal gwarantowana bijatyka pomiędzy posłami klubu PiS i Strażą Marszałkowską, wynikająca ze sprzecznych ocen prawnych co do tego kto jest posłem i kto ma prawo wejść na salę obrad" - komentuje decyzję o poparciu przełożenia obrad Sejmu wicemarszałek Krzysztof Bosak (Konfederacja).

„Nie mamy żadnej gwarancji, że przez tydzień coś zmieni się na lepsze i obawiam się, że obie strony uznają ten konflikt za korzystny dla siebie, natomiast jeśli mieliśmy możliwość odsunąć ryzyko gorszących przepychanek to należało to zrobić” - dodał.

Spór o mandaty Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika

11 i 12 stycznia posłowie mieli kontynuować prace nad budżetem państwa na 2024 rok. Powszechnie spodziewano się, że w czasie posiedzenia dojdzie do kontrowersji związanej z ewentualnym udziałem w nim posłów PiS, byłych szefów CBA, Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Czytaj więcej

Kancelaria Prezydenta publikuje zdjęcia: Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik w Pałacu

Po tym jak sąd wydał w ich sprawie 20 grudnia 2023 roku prawomocny wyrok pozbawienia wolności na dwa lata, marszałek Sejmu Szymon Hołownia podjął decyzję o wygaszeniu mandatów obu posłów. Jego decyzję unieważniła Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Izba ta budzi jednak zastrzeżenia co do legalności jej funkcjonowania, w związku z zasiadaniem w niej tzw. neosędziów, czyli sędziów powołanych przez KRS, wyłonioną bez udziału samorządów sędziowskich przez poprzednią większość parlamentarną. Hołownia informował, że oczekuje na orzeczenie w tej sprawie Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, do której skierował odwołanie posłów.

Hołownia w sprawie kryzysu związanego z kwestią mandatów Wąsika i Kamińskiego spotkał się w poniedziałek z prezydentem Andrzejem Dudą. Po spotkaniu marszałek Sejmu i prezydent pozostali przy swoich stanowiskach, a Hołownia nie zgodził się na propozycję Dudy, by potraktować jego ułaskawienie obu polityków z 2015 roku (po zapadnięciu nieprawomocnego wyroku w ich sprawie) jako skuteczne. Jednak uprawnienie prezydenta do takiego ułaskawienia podważył Sąd Najwyższy.

Kamiński zapowiadał w poniedziałek w rozmowie z RMF FM, że tylko użycie wobec niego siły fizycznej może go powstrzymać przed udziałem w posiedzeniu Sejmu zaplanowanym na ten tydzień.

Na 11 stycznia PiS zapowiedział demonstrację w obronie wolnych mediów przed Sejmem.

- Najważniejszą rzeczą jest dzisiaj dla nas praca nad budżetem — podkreślił Hołownia dodając, że wczoraj odbyły się konsultacje m.in. z premierem, by „upewnić się, że proces uchwalania budżetu nie jest zagrożony”.

- Posiedzenie Sejmu budżetowe odbędzie się w przyszły wtorek, środę i czwartek — zapowiedział marszałek Sejmu dodając, że Sejm będzie chciał uchwalić budżet w czwartek i wysłać do Senatu.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Bogdan Klich stanie na czele polskiej ambasady w USA. Wbrew prezydentowi Dudzie
Polityka
Zbigniew Ziobro o decyzji sejmu. „Człowieka służącego Polsce wydają w łapy mścicieli”
Polityka
Dwóm największym partiom spada poparcie. Kto zyskuje w sondażu?
Polityka
Tomasz Szatkowski chce pozwać Donalda Tuska. „Nieprawdziwe i zmanipulowane oskarżenia”
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Polityka
Roman Giertych o projekcie ustawy aborcyjnej. „Niechlujny, nierozsądny, groźny dla kobiet”
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą