Reklama

Maciej Wąsik do dziennikarza TVN24: Donieś, kapusiu

- Zaraz zawołam policję, bo pan mnie nachodzi, proszę mnie zostawić - w ten sposób Maciej Wąsik, były wiceszef CBA, przerwał prowadzoną na warszawskiej ulicy rozmowę z reporterem TVN24, Arturem Molędą.

Publikacja: 05.01.2024 13:38

Maciej Wąsik

Maciej Wąsik

Foto: PAP, Radek Pietruszka

arb

Dziennikarz TVN24 pytał Wąsika o sprawę mandatów poselskich jemu i Mariuszowi Kamińskiemu przez Szymona Hołownię.

Co z mandatami poselskimi Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego?

Wąsik i Kamiński odwołali się w tej sprawie do SN — Hołownia przekazał sprawę Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN, tymczasem Wąsik i Kamiński przekazali sprawę Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. W czwartek ta Izba uznała postanowienie o wygaszeniu mandatu Wąsikowi za nieważne.

Czytaj więcej

Prezes Manowska: marszałek Sejmu nie ma prawa kierować odwołań do innych izb

Hołownia na konferencji prasowej oświadczył jednak, że czeka w tej sprawie na postanowienie Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

W kontekście Kamińskiego (Sąd Najwyższy jeszcze nie rozpatrzył jego odwołania) mówił, że jego mandat jest nadal wygaszony co oznacza, że nie ma on prawa brać udziału jako poseł w posiedzeniu Sejmu 10 i 11 stycznia.

Reklama
Reklama

Maciej Wąsik: Wygrałem sprawę w SN, marszałek Hołownia popełnił błąd

Przed przerwaniem rozmowy Wąsik podkreślił, że "wczoraj Sąd Najwyższy wydał wyrok, że zostaliśmy (on i Mariusz Kamiński — red.) prawomocnie ułaskawieni. - Proszę się zapoznać z tym orzeczeniem, jest na stronie Sądu Najwyższego — dodał.

Dopytywany czy będzie głosował w czasie posiedzenia Sejmu zaplanowanego na 10 i 11 stycznia Wąsik odparł, że „jeśli będzie mógł, to się na nim pojawi” i „będzie wykonywał swój mandat”.

- Ustawa o SN jest bardzo prosta. Zgodnie z ustawą o SN odwołanie, które skierowaliśmy za pośrednictwem marszałka (Szymona) Hołowni powinno trafić do Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Pan marszałek Hołownia jest odpowiedzialny za ten chaos, jeżeli można mówić o chaosie. Przez to, że wysłał swojego urzędnika, pokątnie jak to usłyszeliśmy w SN, do jednego z prezesów izb, a nie na dziennik podawczy, przez to, że namawiał tego prezesa, by wyznaczył odpowiedni skład. To jest odpowiedzialność Hołowni. Przez to doszło do pewnego, jak pan twierdzi, chaosu — kontynuował zwracając się do dziennikarza TVN24.

Na uwagę, że Hołownia swoim postanowieniem o wygaszeniu mandatu Wąsika i Hołowni stwierdził jedynie fakt, wynikający z prawomocnego skazania, Wąsik odparł, że on "skorzystał z prawa do odwołania z ordynacji wyborczej". - Ja skorzystałem z tego prawa i wygrałem sprawę w SN. Pan marszałek Hołownia popełnił błąd wygaszając mój mandat, co stwierdził SN - dodał.

Reporter TVN24 chciał następnie zapytać o wpis szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, który napisał w serwisie X, że policja czeka tylko na sygnał od sądu, by doprowadzić do zakładu karnego Kamińskiego i Wąsika.

Reklama
Reklama

- Zaraz zawołam policję, bo pan mnie nachodzi, proszę mnie zostawić - odpowiedział wówczas Wąsik. 

Na uwagę, że jest osobą publiczną, Wąsik odparł: "Rozmawiałem z panem i teraz nie chcę".

Następnie polityk PiS przeszedł przez ulicę w miejscu niedozwolonym. - Po pasach pan nie szedł - zwrócił uwagę dziennikarz.

- Donieś, kapusiu — odparł Wąsik.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama