Przypomniała przy tym, że zasady przydziału spraw w Sądzie Najwyższym określają przepisy Regulaminu Sądu Najwyższego. „Wszelkie wnioski o powierzenie rozpoznania sprawy określonemu składowi SN stanowią niedopuszczalną próbę wpływania na wybór sędziów spełniających określone oczekiwania” – napisała w opublikowanym w piątek na stronie SN oświadczeniu prezes Manowska.
Podkreślając, że wnioski Kamińskiego i Wąsika wniesione zostały do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych zauważyła, iż to podmiot wnoszący pismo procesowe określa sąd, do którego pismo jest kierowane.
Jej zdaniem, „żaden przepis prawa nie przewiduje kompetencji podmiotu przekazującego odwołanie, w tym przypadku Marszałka Sejmu, do skierowania tego pisma do innego adresata, w tym do innej izby Sądu Najwyższego, lub do innego sądu".
„Żaden przepis prawa nie przewiduje tym bardziej kierowania do wybranego przez Marszałka Sejmu Prezesa Sądu Najwyższego pisma, by – sprzecznie z ustawą – skierował sprawę do rozpoznania w określonej izbie Sądu Najwyższego lub przez obrany skład Sądu Najwyższego” - oświadczyła I prezes SN.
Od kilku dni losy byłych szefów CBA, prawomocnie skazanych za nielegalne działania służb w związku z aferą gruntową, ważą się w SN. Po wygaszeniu ich mandatów przez marszałka Sejmu do sądu przy Placu Krasińskich wpłynęły odwołania od tej decyzji. Obrońcy skazanych złożyli je jednak dwutorowo: do marszałka Sejmu oraz bezpośrednio do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.
Czytaj więcej
Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN uchyliła postanowienie Marszałka Sejmu ws. wygaszenia mandatu Macieja Wąsika. Prawdopodobnie tak samo orzeknie ws. M...
Z kolei w środę marszałek Hołownia przekazał odwołania byłych ministrów do SN, kierując je bezpośrednio do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. W ten sposób te same odwołania ws. wygaszenia mandatów Kamińskiego i Wąsika znalazły się równocześnie w dwóch Izbach.
Składy orzekające i termin rozprawy wyznaczyła jedynie Izba Pracy. Miała zająć się tymi odwołaniami 10 stycznia. Jednak w czwartek Romuald Dalewski, jeden z tzw. nowych sędziów, który był składzie wyznaczonym do rozpatrzenia odwołania Wąsika podjął decyzję o przekazaniu pisma do Izby Kontroli Nadzwyczajnej, która w konsekwencji uchyliła postanowienie marszałka Sejmu o wygaszeniu mandatu posła.
Jeszcze w czwartek SN podjął istotną decyzję dotyczącą odwołania Kamińskiego. Prezes Izby Karnej Zbigniew Kapiński, zastępując pod nieobecność I prezes SN postanowił bowiem, że odwołaniem tym zajmie się Izba Kontroli, rozstrzygając tym samym spór między Izbami, o którego rozpatrzenie wniósł obrońca Kamińskiego.
Odnosząc się do tych wydarzeń podczas konferencji prasowej marszałek Hołownia stwierdził, że mamy do czynienia z sytuacją absolutnie bez precedensu. „Postanowienie marszałka Sejmu ws. wygaszenia mandatu posła, nie budzące żadnej wątpliwości od strony prawnej. Chodzi o osoby skazane prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo, które było niewątpliwe” — podkreślił Hołownia. Przypomniał, że swoją korespondencję ws. Wąsika i Kamińskiego skierował do Izby Pracy. „Chciałbym, aby to ona zajęła stanowisko w tej sprawie” – podkreślił marszałek.
Czytaj więcej
Nie uzyskałem jego uzasadnienia. nie wiem na jakiej podstawie Izba postanowiła to moje postanowienie usunąć z obiegu - mówił na konferencji prasowe...
W piątkowym oświadczeniu prezes Manowska odniosła się do słów Hołowni, stwierdzając, że: „Ostatecznie zatem trzeba zgodzić się z Panem Marszałkiem, że jego działania i oczekiwania jednoznacznie formułowane wobec Sądu Najwyższego są sytuacją absolutnie bez precedensu”.
Manowska zaznaczyła też, że decyzja o rozstrzygnięciu odwołań przez Sąd Najwyższy, zostanie oficjalnie przekazana marszałkowi Sejmu. „Niedopuszczalne jest kierowanie przez marszałka Sejmu do któregokolwiek prezesa Sądu Najwyższego żądania złożenia wyjaśnień” - dodał.
Kończąc oświadczenie prezes Manowska zwróciła uwagę na konieczność uporządkowania sytuacji w wymiarze sprawiedliwości. Jej zdaniem stać się to jednak może jedynie poprzez dokonanie stosownych zmian w ustawach. Wyraziła przy tym gotowość do konstruktywnych rozmów w tej kwestii.