- To wygląda jak kabaret, taka długa noc kabaretowa w PiS-ie - ironizował Arłukowicz.
Bartosz Arłukowicz o nowym rządzie Morawieckiego: Kabaret za publiczne pieniądze
- Najbardziej mnie bawią ci politycy PiS-u, którzy mówią "nie, nie, ja jestem pierwszoligowym politykiem, ja do tego rządu nie wchodzę". Inni mówią "nie, nie ten rząd będzie rządem ekspertów, ja do niego się nie nadaje, nie wchodzę" - dodał. u
Czytaj więcej
Ponad połowa składu nowego rządu premiera Mateusza Morawieckiego to kobiety - wynika z informacji "Rzeczpospolitej".
- Naprawdę niezły kabaret za publiczne pieniądze. A mówiąc zupełnie poważnie: to jest robienie sobie żartów z państwa. Przyłącza się do tego prezydent (Andrzej) Duda, jestem bardzo zdziwiony. Bo to, że Morawiecki upadł już zupełnie politycznie to wszyscy wiemy. Ale że prezydent zechciał w tej grze brać udział? Dziwne, widocznie nigdy się nie uwolnił z tego PiS-owskiego otoczenia
Tomasz Trela: Cyrk, reżyserem jest Jarosław Kaczyński
Z kolei Tomasz Trela, poseł Lewicy mówił, że "PiS z przegraną się nie pogodziło". - Dzisiaj będziemy mieli kolejny dzień cyrku z udziałem Mateusza Morawieckiego. A jak wiemy reżyserem tego cyrku jest Jarosław Kaczyński. To on każe Morawieckiemu tworzyć rząd, który nie ma społecznego poparcia - stwierdził.
Większością w Sejmie dysponuje koalicja KO-PSL-Polski 2050 i Nowej Lewicy, która ma 248 mandaty i deklaruje chęć stworzenia rządu na czele z Donaldem Tuskiem
W poniedziałek, o 16:30, w Pałacu Prezydenckim zaprzysiężony ma zostać nowy rząd Mateusza Morawieckiego. Od tego momentu Morawiecki będzie miał 14 dni na uzyskanie dla niego wotum zaufania w Sejmie.
Morawiecki nie dysponuje większością wspierającą swój rząd - PiS zdobył w wyborach 194 mandaty, o 37 mniej niż wynosi bezwzględna większość. PiS nie ma też koalicjanta, który mógłby mu dać większość.
Większością w Sejmie dysponuje koalicja KO-PSL-Polski 2050 i Nowej Lewicy, która ma 248 mandaty i deklaruje chęć stworzenia rządu na czele z Donaldem Tuskiem. Cztery partie zawarły nawet, przed pierwszym posiedzeniem Sejmu, umowę koalicyjną, ale mimo to Andrzej Duda powierzył 13 listopada misję tworzenia rządu Morawieckiemu.