Arłukowicz, który wrócił do polskiego parlamentu z Parlamentu Europejskiego był pytany o to, dlaczego zdecydował się zrezygnować z mandatu europosła.
Bartosz Arłukowicz o powrocie do Sejmu z PE: Pomyślałem o rodzinie, przyjaciołach, synu
- To była konieczna zmiana. Kiedy pomyślałem o tym, co się w Polsce dzieje, na jakiej krawędzi jesteśmy, jakim marginesie, kiedy pomyślałem o swoim synu 22-letnim, który patrzy na to wszystko i mówi "tata, walczymy", o swojej rodzinie, przyjaciołach, nie mogłem zrobić inaczej - odpowiedział.
- Taką decyzję podjąłem ponieważ uznałem, że nie mogę przyglądać się temu co się dzieje w Polsce z odległości. Wróciłem na pole bitwy politycznej, ponieważ poczułem, że muszę to zrobić - dodał.
Czytaj więcej
Pojawiają się pierwsze inicjatywy dotyczące przyszłorocznej kampanii przed wyborami lokalnymi – zwłaszcza jeśli chodzi o sejmiki wojewódzkie.
A czy za kilka miesięcy, gdy odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego, Arłukowicz może wrócić do Brukseli?
- Nie wiem tego jeszcze. Na razie układamy rząd. To jest trudne zadanie, skomplikowane, prezydent nam nie pomaga, czas płynie - odparł.
- Polska jest skrajnie wyczerpana rządami PIS-u. Mamy kilka pilnych spraw do załatwienia. Roboty bez liku - dodał.
Kto zostanie ministrem zdrowia w rządzie Donalda Tuska?
Polityk, który w rządzie PO-PSL był ministrem zdrowia, był pytany czy jest przymierzany do objęcia tego resortu w powstającym rządzie Donalda Tuska.
Na razie układamy rząd. To jest trudne zadanie, skomplikowane, prezydent nam nie pomaga, czas płynie
- Ja pracę ministra zdrowia znam dobrze, byłem ministrem zdrowia przez cztery lata, nie jest to najłatwiejsza robota w Polsce, ale też od żadnej odpowiedzialności nigdy się nie uchylałem. Rozmowy się toczą i będą toczyły, jeszcze chwilkę. To nie jest zwykłe budowanie rządu, Polska stała na krawędzi, jeden krok dalej i mielibyśmy kłopoty - odpowiedział.
Arłukowicz nie chciał też mówić jak bardzo zaawansowane są uzgodnienia dotyczące rządu KO, Lewicy, Trzeciej Drogi i PSL.
Następnie posła KO pytano o Izabelę Leszczynę w kontekście rozpatrywania jej jako kandydatki na ministra zdrowia. I w tym przypadku uchylił się od odpowiedzi.
- Praca w resorcie zdrowia poza tym, że jest bardzo, bardzo trudna, jest też bardzo satysfakcjonująca - stwierdził jedynie. Dodał, że on jest szczęśliwy, iż udało się wprowadzić w czasie kierowania resortem zdrowia pakiet onkologiczny i refundację in vitro.