Referendum ws. relokacji uchodźców: Ile pytań zada PiS? Trwa ustalanie szczegółów

W środę władze PiS mają rozmawiać o kształcie politycznego plebiscytu, który ma towarzyszyć jesiennym wyborom do Sejmu. Chodzi o zapowiedziane referendum ws. relokacji uchodźców w UE.

Aktualizacja: 19.07.2023 06:11 Publikacja: 19.07.2023 03:00

Jarosław Kaczyński wypowiadał się ostatnio w sprawie referendum dość enigmatycznie

Jarosław Kaczyński wypowiadał się ostatnio w sprawie referendum dość enigmatycznie

Foto: PAP/Paweł Topolski

Ścisłe władze PiS – czyli tzw. prezydium komitetu politycznego – mają w najbliższych dniach zdecydować ostatecznie, jaki będzie kształt referendum, które PiS zapowiedziało na początku czerwca. Jak wynika z naszych informacji, obecnie nie ma jeszcze pewności, czy głosowanie, które ma się odbyć w dniu wyborów do Sejmu, będzie zawierało jedno czy więcej pytań.

Z naszych informacji wynika, że spotkanie ścisłych władz PiS planowane jest na środę. Ale jednocześnie nasi dobrze poinformowani rozmówcy nie przesądzają jeszcze, że decyzja rzeczywiście zapadnie w środę. W PiS ścierają się dwie koncepcje. Jedna – że referendum będzie dotyczyło wyłącznie kwestii migracyjnych. Inna – że będzie poszerzone o kolejne sprawy, które mają (czego politycy PiS oczywiście nie mówią wprost) przynieść konkretne korzyści w kampanii, przede wszystkim mobilizację własnych zwolenników na tle takich kwestii, jak sprawy unijne czy reparacje wobec Niemiec. – Tam może się pojawią jeszcze jakieś inne pytania, a może tylko to jedno, ale potrzebne jest wsparcie narodu, bo musimy się zabezpieczyć przed jakimiś niespodziankami – mówił enigmatycznie w ubiegłą niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Czytaj więcej

Niemal 40 proc. Polaków uważa, że wybory w Polsce mogą zostać sfałszowane

Do tej pory z nieoficjalnych deklaracji wynikało, że PiS zdecyduje się na jedno pytanie, by ułatwić budowanie politycznej opowieści w kampanii o sensowności tego pomysłu. Ale ostatecznej decyzji wciąż nie ma.

Referendum ws. relokacji uchodźców: Czasu na organizację jest coraz mniej

PiS zbliża się do decyzji, bo jest coraz mniej czasu na organizację referendum. Zgodnie z ustawą referendum ma być zorganizowane najpóźniej w ciągu 90 dni od ogłoszenia uchwały Sejmu lub postanowienia prezydenta. Jeśli referendum ma się odbyć w dniu wyborów, to musi zostać rozpisane w najbliższym czasie przy założeniu, że wybory odbędą się 15 października. Termin wyborów to decyzja prezydenta Andrzeja Dudy. – Wszystko będzie dokładnie skoordynowane – twierdzi jeden z rozmówców „Rzeczpospolitej” z klubu PiS.

PiS analizuje, co powinno znaleźć się w referendum

Gdy w czerwcu prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że planowane jest referendum w sprawie migracji i działań UE, wielu naszych rozmówców z opozycji w Sejmie powątpiewało, czy do tego rzeczywiście dojdzie. Cały pomysł w oczach sztabowców z KO, Lewicy czy Trzeciej Drogi był raczej uznawany za taktyczny manewr, który miał pomóc PiS wyjść z kampanijnej defensywy, a nie coś, co wydarzy się w rzeczywistości.

Czytaj więcej

Tomasz Krzyżak: Apel biskupów ws. uchodźców jak grochem o ścianę

W tej chwili wszystko wskazuje na to, że referendum się odbędzie. PiS jednak już przed deklaracją Kaczyńskiego rozpoczęło dogłębne analizy tego, co powinno pojawić się jako temat i jak ma być sformułowane pytanie. – Chcemy uniknąć sytuacji, w której nieprzemyślany ruch tylko zaszkodzi sprawie wygranych wyborów – przekonuje jeden z rozmówców z Nowogrodzkiej, analizując wewnętrzne badania dotyczące referendum.

W PiS świeżo analizowany jest też przykład komisji dotyczącej rosyjskich wpływów w Polsce. Pomysł, który był przebadany na długo przed jego zaprezentowaniem w ubiegłym roku, ostatecznie – za sprawą opóźnień w Sejmie – zbiegł się z marszem PO na początku czerwca i przez Donalda Tuska został wykorzystany (poprzez m.in. budowę opowieści o lex Tusk) jako narzędzie do mobilizacji własnego elektoratu. Nasi rozmówcy z PiS przyznają, że splot decyzji podejmowanych przez PiS dostarczył Tuskowi politycznego paliwa na ponad miesiąc prekampani wyborczej – od początku czerwca do początków lipca. PiS chce uniknąć podobnych sytuacji w finalnym etapie kampanii wyborczej, stąd ostrożność związana z referendum.

Opozycja komentuje pomysł referendum

Różne partie sejmowej opozycji są na różnych etapach przygotowań do wyborów, ale łączy ich polityków i polityczki jedno: przekonanie, że nawet jeśli referendum się odbędzie, to nie dotyczy obecnie powszechnych emocji wśród wyborców. – Akt desperacji. PiS wie, że mimo 800+, przesłania dotyczącego wojny, bezpieczeństwa, Niemiec nadal nie osiąga wyniku, który daje mu większość. Stąd poszukiwanie pomysłów takich jak referendum – podsumowuje jeden z naszych rozmówców z PO, który podkreśla, że nie da się powtórzyć emocji z 2015 roku dotyczącej migracji w 2023 roku, chociażby ze względu na wojnę w Ukrainie. – Na tym zyska tylko nieprzewidywalna Konfederacja. PiS o tym wie – kwituje nasz rozmówca.

Ścisłe władze PiS – czyli tzw. prezydium komitetu politycznego – mają w najbliższych dniach zdecydować ostatecznie, jaki będzie kształt referendum, które PiS zapowiedziało na początku czerwca. Jak wynika z naszych informacji, obecnie nie ma jeszcze pewności, czy głosowanie, które ma się odbyć w dniu wyborów do Sejmu, będzie zawierało jedno czy więcej pytań.

Z naszych informacji wynika, że spotkanie ścisłych władz PiS planowane jest na środę. Ale jednocześnie nasi dobrze poinformowani rozmówcy nie przesądzają jeszcze, że decyzja rzeczywiście zapadnie w środę. W PiS ścierają się dwie koncepcje. Jedna – że referendum będzie dotyczyło wyłącznie kwestii migracyjnych. Inna – że będzie poszerzone o kolejne sprawy, które mają (czego politycy PiS oczywiście nie mówią wprost) przynieść konkretne korzyści w kampanii, przede wszystkim mobilizację własnych zwolenników na tle takich kwestii, jak sprawy unijne czy reparacje wobec Niemiec. – Tam może się pojawią jeszcze jakieś inne pytania, a może tylko to jedno, ale potrzebne jest wsparcie narodu, bo musimy się zabezpieczyć przed jakimiś niespodziankami – mówił enigmatycznie w ubiegłą niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Sondaż: Oceniono sejmowe komisje śledcze. Co Polacy sądzą o zapowiadanym rozliczeniu rządu PiS?
Polityka
Marcin Duma: Wyborcy wybrali oryginał, a nie kopię
Polityka
Sondaż: Szef MON do dymisji? Polacy odpowiadają
Polityka
Marcin Mastalerek: Na prawicy nie ma osób, które mają taki talent wiązania ludzi ze sobą, jaki ma Andrzej Duda
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Polityka
Prof. Jarosław Flis: Mateusz Morawiecki kandydatem PiS na prezydenta? To jakby PO wystawiła Ewę Kopacz
Polityka
Sondaż: Czy po wyborach europejskich Trzecia Droga się rozpadnie?