Ukraina w NATO: Francja bliżej Polski niż Niemiec

Na tajnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego 12 czerwca w Pałacu Elizejskim Emmanuel Macron uznał, że szybkie przyjęcie Kijowa do NATO jest w interesie Paryża. Na poważnie wziął także możliwość bezpośredniej interwencji Polski w wojnie na wschodzie.

Aktualizacja: 21.06.2023 06:34 Publikacja: 21.06.2023 03:00

Emmanuel Macron widzi szybko Ukrainę w NATO

Emmanuel Macron widzi szybko Ukrainę w NATO

Foto: AFP

Przebieg spotkania odtworzył „Le Monde”. Powołując się na źródła zbliżone do prezydenta, dziennik uznał, że istnieją dwa fundamentalne powody wolty francuskiego przywódcy. Po pierwsze, wiarygodna perspektywa przyznania członkostwa w NATO Ukrainie jest dziś jedyną groźbą, która może skłonić Władimira Putina do podjęcia negocjacji pokojowych. Po drugie, Wołodymyr Zełenski nie zasiądzie za stołem rokowań, jeśli nie dojdzie do przekonania, że jego kraj może liczyć na gwarancje bezpieczeństwa sojuszu.

Wojna Rosji z Ukrainą: Francja traci nadzieję, że Ukraina odzyska terytorium

W pierwszym tygodniu rozpoczętej 4 czerwca ofensywy Ukraińcom udało się przejąć kontrolę nad 100 kilometrami kwadratowymi, w drugim tygodniu już tylko 15. I to za cenę wielkich strat w ludziach i sprzęcie. W Paryżu słabnie więc nadzieja, że Ukraińcom uda się odzyskać utracone od 24 lutego 2022 ziemie czy przynajmniej uzyskać silną pozycję negocjacyjną wobec Moskwy. Z drugiej strony odkładanie decyzji o przyjęciu Ukrainy do NATO do czasu, gdy wojna się skończy, stanowi potężną motywację dla Putina, aby kontynuować bez końca walki.

Czytaj więcej

NATO nie zaprosi Ukrainy do Sojuszu na szczycie w Wilnie

Inna obawa, która pojawiła się w czasie dyskusji w Pałacu Elizejskim: ryzyko załamania się wsparcia Zachodu dla Ukrainy. Francuzi oceniają, że do tej pory Ameryka przekazała ciężkie uzbrojenie o wartości 40 mld dol., Europa – 14 mld dol. Jednak obecny poziom wsparcia stanowi maksimum tego, na co stać Zachód, i istnieje poważne ryzyko, że w przyszłości będzie już z tym gorzej. To jeszcze jeden argument, aby wymusić na Moskwie i Kijowie podjęcie rokowań już teraz.

Emmanuel Macron chce wyznaczenia ścieżki dojścia Ukrainy do NATO

Sojusznicy są zaangażowani w trudne rozmowy w sprawie członkostwa Ukrainy w NATO przed szczytem paktu w Wilnie 11–12 lipca. Macron nie chce, aby już wtedy zostało wystosowane oficjalne zaproszenie dla Ukraińców. Zależy mu natomiast na określeniu wiarygodnej ścieżki dojścia do takiego członkostwa w przyszłości. – Nasze stanowisko w tej sprawie jest w tej chwili bliższe Polsce niż Niemcom – cytuje „Le Monde” jednego ze swoich rozmówców.

Polska, ale także państwa bałtyckie naciskają, aby w Wilnie NATO podjęło w tej sprawie jasne zobowiązanie. Mówił o tym m.in. prezydent Andrzej Duda na spotkaniu w Pałacu Elizejskim z Macronem i kanclerzem Olafem Scholzem 14 czerwca.

Czytaj więcej

Kolejna kadencja Stoltenberga w NATO?

Jednak Ameryka, a także Niemcy i Węgry są temu stanowczo przeciwne. W sobotę Joe Biden oświadczył, że Ukraińcy nie mogą tu liczyć na taryfę ulgową. – Muszą wypełnić standardy. Pokazali, że potrafią walczyć. Ale czy ich system zawiera odpowiednie zabezpieczenia? Czy nie jest skorumpowany? Czy wypełnia normy, które obowiązują wszystkie kraje NATO? – pytał amerykański przywódca.

Taka deklaracja to tylko formalny pretekst, bo opór Białego Domu jest przede wszystkim motywowany względami strategicznymi: obawą przed wciągnięciem sojuszu w bezpośrednią wojnę z Rosją. Biden musi też brać pod uwagę rosnące zmęczenie amerykańskiej opinii publicznej wsparciem dla Ukrainy w perspektywie przyszłorocznych wyborów prezydenckich.

Jednak w NATO stanowisko Stanów Zjednoczonych zawsze jest determinujące. Dlatego na początku tego tygodnia sekretarz generalny paktu Jens Stoltenberg powiedział, że „nie trwają w tej chwili rozmowy na temat zaproszenia Ukrainy do sojuszu”. Zdaniem Norwega prowadzone są natomiast konsultacje, w jaki sposób pokazać Ukraińcom, że współpraca z NATO coraz bardziej się zacieśnia.

Czytaj więcej

Rosja, broń atomowa i groźby wobec Polski i Zachodu. "Beton będzie się topić"

W czasie narady w Pałacu Elizejskim pochylono się także nad ostrzeżeniem, jakie na początku czerwca wyszło od byłego sekretarza generalnego sojuszu Andersa Fogha Rasmussena. Pisał o tym „Guardian”. Duńczyk wskazał, że jeśli Ukraina nie otrzyma wystarczających gwarancji bezpieczeństwa od NATO, to Polska i państwa bałtyckie mogą się zdecydować na bezpośrednie wsparcie wojskowe dla Ukrainy. To postawiłoby w trudnej sytuacji pozostałe kraje sojuszu, które wiążą wzajemne gwarancje bezpieczeństwa. Zdaniem „Le Monde” sztab generalny francuskich sił zbrojnych otrzymał polecenie opracowania planów dołączenia Francji do takiej interwencji, choć decyzja polityczna Paryża w tej sprawie pozostaje bardzo mało prawdopodobna. Mimo wszystko ryzyko samodzielnej akcji Warszawy może się okazać znaczącą kartą przetargową w rokowaniach przed szczytem w Wilnie.

Biały Dom już zasygnalizował, że jednym z gestów wobec Ukrainy może być rezygnacja z etapu planu na rzecz członkostwa (MAP) na drodze do akcesji do NATO. Innym może być przełożenie na szczyt sojuszu w Waszyngtonie w przyszłym roku dalej idących zobowiązań w sprawie przyznania Ukrainie członkostwa w pakcie. Kluczowym elementem decyzji w Wilnie ma być także plan masowego wsparcia dla Kijowa przez poszczególnych aliantów. Byłby on wzorowany na sojuszu, jaki łączy od dziesięcioleci Izrael z Ameryką.

Przebieg spotkania odtworzył „Le Monde”. Powołując się na źródła zbliżone do prezydenta, dziennik uznał, że istnieją dwa fundamentalne powody wolty francuskiego przywódcy. Po pierwsze, wiarygodna perspektywa przyznania członkostwa w NATO Ukrainie jest dziś jedyną groźbą, która może skłonić Władimira Putina do podjęcia negocjacji pokojowych. Po drugie, Wołodymyr Zełenski nie zasiądzie za stołem rokowań, jeśli nie dojdzie do przekonania, że jego kraj może liczyć na gwarancje bezpieczeństwa sojuszu.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Europosłowie mają dość. Chcą zawieszenia prawa głosu Węgier w Radzie Europejskiej
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Polityka
Komfortowe zwycięstwo Roberty Metsoli. Maltańska prawniczka ponownie szefową PE
Polityka
Krytykował polski rząd, nie chce pomagać Ukrainie. Kim jest J.D. Vance?
Polityka
Wybory prezydenckie w USA. Joe Biden o swojej "cholernie dobrej" kondycji
Polityka
Cichanouska: Jest ryzyko, że Zachód może porzucić Białoruś