Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 479

Kadencja  Jensa  Stoltenberga była już trzykrotnie przedłużana i we wrześniu tego roku ma on ustąpić po dziewięciu latach ze stanowiska sekretarza generalnego NATO.

Norweg cieszy się jednak szerokim poparciem wśród państw członkowskich sojuszu i nadal jest skutecznym przywódcą, więc administracja prezydenta Joe Bidena coraz  bardziej zbliża się do pomysłu przedłużenia jego kadencji, tym bardziej, że wśród państwo sojuszu nie ma zgody co do nazwiska jego następcy.

Oczekuje się więc, że Jens Stoltenberg zostanie poproszony o pozostanie na stanowisku sekretarza generalnego NATO przez kolejny rok.

Czytaj więcej

Wojna na Ukrainie. Szef NATO: Ukraina rozpoczęła kontrofensywę, trwają walki

Szanse na to są tym większe, im bliżej do szczytu NATO, który w lipcu odbędzie się w Wilnie.

Stoltenberg powiedział w lutym, że nie zamierza zabiegać o dalsze przedłużenie swojej kadencji. Odmówił jednak odpowiedzi na pytanie, co by zrobił, gdyby członkowie NATO poprosili go o pozostanie.

Ktokolwiek tę rolę będzie pełnić, będzie musiał stawić czoła podwójnym wyzwaniom związanym z utrzymaniem jedności sojuszników we wspieraniu Ukrainy, jednocześnie chroniąc NATO przed jakąkolwiek eskalacją, która wciągnęłaby sojusz bezpośrednio w wojnę z Rosją.