Po emisji w TVN24 dokumentu "Franciszkańska 3" z cyklu "Bielmo" Marcina Gutowskiego, z którego wynika, że Karol Wojtyła jeszcze zanim został papieżem wiedział o przestępstwach seksualnych popełnianych przez księży-pedofili i współuczestniczył w ich ukrywaniu, przenosząc księży do innych parafii, posłowie złożyli dwa projekty uchwał.

Ten autorstwa Zjednoczonej Prawicy "broni dobrego imienia" Jana Pawła II, ten PSL-Koalicji Polskiej chce "upamiętnić papieża-Polaka".

Czytaj więcej

Ambasador USA „zaproszony” do MSZ. W tle dokument TVN24 o Janie Pawle II

Sejmowa komisja kultury przyjęła projekt Zjednoczonej Prawicy, ale z kilkoma poprawkami.

 Podczas głosowania odrzucono wniosek o odrzucenie projektu w całości i przyjęto poprawki przyjęte na etapie prac komisji kultury.

Posłowie przyjęli uchwałę o "obronie dobrego imienia papieża Jana Pawła II", która mówi m.in.: "Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zdecydowanie potępia medialną, haniebną nagonkę, opartą w dużej mierze na materiałach aparatu przemocy PRL, której obiektem jest Wielki Papież  św. Jan Paweł II najwybitniejszy Polak w historii. Próba skompromitowania Jana Pawła II materiałami, których nie odważyli się wykorzystać nawet komuniści".

Za przyjęciem projektu opowiedziało się 271 posłów, przeciwko - 43. Wstrzymały się 4 osoby, nie głosowało 142 posłów, w tym 125 posłów KO, mimo obecności na sali.

Nie głosowali także Teresa Hałat z PiS, pięcioro posłów Lewicy - Romuald Ajchler, Arkadiusz Iwaniak, Przemysław Koperski, Karolina Pawliczak i Bogusław Wontor, pięcioro posłów Polski 2050 - Michał Gramatyka, Paulina Hennig-Kloska Paulina, Joanna Mucha, Mirosław Suchoń Mirosław i Paweł Zalewski.

Spośród parlamentarzystów opozycji za uchwałą zagłosowała Joanna Fabisiak z KO i  posłowie PSL - Koalicji Polskiej.

Poprało ją też siedmiu posłów Konfederacji, czworo Porozumienia, trzech Kukiz'15, trzech koła Polskie Sprawy i trzech niezrzeszonych (Zbigniew Ajchler, Wojciech Maksymowicz i Łukasz Mejza).

Kłótnia w Sejmie. Posłowie PiS wychodzą podczas wystąpienia Joanny Senyszyn

Podczas poprzedzającej głosowanie debaty w Sejmie posłowie Prawa i Sprawiedliwości twierdzili, że papież nie potrzebuje obrony, gdyż świadczą o nim jego dokonania i nauczanie.

- Apeluję do wszystkich Polaków w kraju i na świecie o podjęcie wszelkich działań w obronie naszego wybitnego rodaka, nie lękajcie się - mówiła Urszula Rusecka z PiS.

Posłowie opozycji zarzucają Zjednoczonej Prawicy nieprzyjmowanie do wiadomości faktów i niechęć do ujawnienia przestępstw i ukarania winnych.

W emocjonalnym wystąpieniu Paweł Kowal z KO pytał, co czułby Jan Paweł II oglądając wiadomości w TVP "jak za Urbana", albo co powiedziałby na audycję  w Radiu Szczecin, która przyczyniła się do ujawnienia tożsamości ofiary pedofila.

- Co by mówił, gdyby słuchał Janusza Kowalskiego? Wam sie to wszystko klei? Uważacie, że pomagacie? - pytał zdenerwowany Kowal.

Na wystąpienie posła KO także nerwowo zareagował prowadzący obrady marszałek Terlecki, który zarzucił mu, że "stanął po stronie przeciwników Polski" i "powinien się wstydzić". Posłowie PiS krzyczeli w tym czasie do Kowala "Judasz! Judasz!".

Posłanka Lewicy Joanna Senyszyn zarzuciła rządzącym, że "strojąc się w piórka obrońców papieża" znaleźli kolejny temat, który skonsoliduje ich wyborców i sympatyków w obronie"przed kompromitującymi faktami".

- Jan Paweł II praktykował kulturę tajności, interes Kościoła przedkładał ponad prawdę,  krzywdę ofiar księży pedofilów i uczciwość, a to kładzie się cieniem na jego pontyfikacie – kontynuowała posłanka.

W tym momencie grupa posłów Zjednoczonej Prawicy zdecydowała się opuścićsalę obrad.

Joanna Scheuring-Wielgus mówiła, że Jan Paweł II jest "współodpowiedzialny za krzywdy, których doznają niewinne dzieci" i apelowała o szybkie działania oraz by nie obwiniać dziennikarzy, że dają głos ofiarom, tylko otworzyć kościelne archiwa.

Artur Dziambor (Wolnościowcy) powiedział z mównicy, że Prawo i Sprawiedliwość "spanikowało" i niszczy pamięć o Janie Pawle II.

- Jesteście w dziwacznej frakcji w tej izbie, która esbeckie dokumenty, jeśli mówią źle o kimś, kogo lubicie, są w oczywisty sposób sfałszowane, a jeśli mówią coś złego o tych, których nie lubicie, to są to niezbite dowody, że dobrze, że tego kogoś nie lubicie - mówił Dziambor.

Zarzucił rządzącym, że dążą do przyjęcia uchwały, która będzie kontrą do reportażu telewizyjnego, zamiast oddać sprawę historykom.  - Chcecie, żeby pamięć o Janie Pawle II stała się sprawą polityczną i chcecie przytulić się do tej pamięci - mówił polityk Wolnościowców.

Władysław Kosiniak-Kamysz z kolei stwierdził, że "nie da się wymazać tego, co JPII zrobił dla Polski, Europy i świata", więc PSL będzie "stać po stronie wielkości i świętości" Jana Pawła II.

Zaznaczył jednak, że kościół powinien otworzyć archiwa, a jego grzechy powinni przeanalizować historycy.

- Trzeba zadośćuczynić i przeprosić – to jest zgodne z nauczaniem JPII - powiedział szef PSL.