Jej republikańska koleżanka Lana Theis, zwolenniczka teorii o sfałszowanych wyborach prezydenckich i fanka Donalda Trumpa, rozesłała e-mail z prośbą o dotacje, w którym oskarżyła McMorrow o chęć „seksualizacji” dzieci. To jeden z tematów, które republikanie w całym kraju wzięli na swoją agendę. W rządzonych przez nich stanach wprowadzają nowe przepisy, ograniczające to, jak i co nauczyciele mogą w szkole mówić dzieciom o tożsamości płciowej, seksualności, tożsamości rasowej w kontekście historycznym.

35-letnią Mallory McMorrow, matką rocznej córeczki, wstrząsnęło. Nagranie z wystąpienia, które miała miejsce dzień później w stanowym senacie, obejrzało setki tysięcy Amerykanów w całym kraju. – Kim jestem? Jestem heteroseksualną, białą, chrześcijanką, zamężną matką i mieszkanką przedmieść, która wie, że totalnym nonsensem jest twierdzenie, że mówienie o niewolnictwie, rasizmie systemowym uczy dzieci, żeby się czuły źle albo nienawidziły siebie dlatego, że są białe – powiedziała McMorrow. – Chcę, aby każde dziecko w tym stanie czuło się widziane, słyszane i wspierane, niemarginalizowane, a nie na celowniku, bo nie jest heteroseksualne, białe czy chrześcijańskiego wyznania – dodała.

Czytaj więcej

Po raz pierwszy biali mężczyźni nie będą mieć większości w Sądzie Najwyższym USA

Natychmiast zyskała sympatię lewicowych aktywistów, którzy do tej pory wyrażali zniecierpliwienie, że tak niewielu demokratów postawiło się przeciwko ofensywie republikańskiej wystosowanej przeciwko nauczaniu historii czy mówieniu o tożsamości seksualnej. – Spodobała się też szerszym kręgom Partii Demokratycznej, której brakuje kogoś, kto postawi się republikanom w walkach kulturowych – pisze „NYT”. Demokraci często czują się sparaliżowani atakami z drugiej strony, unikają wchodzenia w dyskusję albo zmieniają temat.

– Nie możemy wciąż prosić społeczności LGBT, aby się broniła sama. Jak długo będziemy stać z boku, będzie atakowana – argumentowała McMorrow.

Sam prezydent Joe Biden zadzwonił do stanowej senator z Michigan, by podziękować za „wypowiedzenie na głos tego, co powinno być głośno mówione”. W 24 godziny w wyrazie sympatii wyborcy wpłacili ćwierć miliona dolarów na konto jej kampanii, co jest astronomiczną sumą jak na stanowego polityka.

– Wyraziła to, co wiele ludzi czuje. Reprezentuje więcej ludzi, niż sobie może wyobrazić – powiedział w wywiadzie dla „NYT” Jim Wallis, progresywny teolog z Georgetown University.

Kilka dni przed swoim wystąpieniem na forum stanowego parlamentu McMorrow i dwoje innych demokratycznych ustawodawców opuściło salę, gdy republikanka Lena Theis mówiła, że dzieci w USA są atakowane, bo „wpaja się im to, czego ich rodzice nie chcą, aby widziały, słyszały ani wiedziały”.

Niektórzy porównują McMorrow do Wendy Davis, stanowej ustawodawczyni z Teksasu, którą obrona tabletki aborcyjnej w 2013 r. na krótko wywindowała na arenie ogólnokrajowej. Fani McMorrow umocnili się w przekonaniu, że jest jedną ze wschodzących gwiazd Partii Demokratycznej. Ma przed sobą przyszłość w polityce Michigan, gdzie demokraci próbują utrzymać urząd gubernatorski oraz przejąć większość w stanowych władzach.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ