Hołownia odniósł się do śmierci 30-letniej kobiety w ciąży, która w wyniku obumarcia płodu zmarła na sepsę.

Krótko przed śmiercią kobieta relacjonowała rodzinie, że lekarze czekają na samoistną śmierć płodu, aby uniknąć aborcji i odpowiedzialności za nią po ubiegłorocznym wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. TK orzekł, że aborcja z przyczyn embriopatologicznych jest niezgodna z konstytucją.

Czytaj więcej

Szpital w Pszczynie wydał oświadczenie. "Osobną sprawą jest ocena stanu prawnego"

Szymon Hołownia ocenił, że zeszłoroczny wytok TK był "katastrofą", ale tę katastrofą spowodował Jarosław Kaczyński, burząc wieloletni "kompromis aborcyjny", aby odwrócić uwagę od nieporadności rządu w walce z pandemią.

- Teraz będzie robił to samo, fundując nam kolejną wojnę o aborcję, by ukryć swoje prawdziwe problemy - mówił Hołownia. Problemy te, to, jego zdaniem, szalejąca drożyzna, kary nałożone przez Unię Europejską czy sytuacja na granicy z Białorusią.  - To jego stara taktyka, odpalić gdzieś bombę, nawet jeżeli to będzie kosztowało życie ludzie, żeby ludzie tam pobiegli.

Lider Polski 2050 zwrócił się do polityków Prawa i Sprawiedliwości, tych, "którzy wciąż jeszcze wierzą Kaczyńskiemu". - Niezależnie od tego, jakie bajki wam opowiada, jaką Polskę wymyśla, jaki świat tworzy, jak długo będziecie jeszcze pozwalać na to, żeby państwo zmieniało się w maszynkę do mielenia ludzi? Jak długo to jeszcze będzie trwać? - pytał Hołownia.

Polityk był również pytany o kolejny projekt obywatelski, który wpłynął do Sejmu. Projekt, autorstwa fundacji Pro - Prawo do życia, zakłada m.in. bezwzględny zakaz aborcji oraz stworzenie definicji dziecka poczętego, oraz poszerzenie o nią definicji dziecka.  "Dzieckiem jest człowiek w okresie od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności. Dzieckiem poczętym jest dziecko w okresie do rozpoczęcia porodu" - tak ma brzmieć owa definicja.

Za pozbawienie życia "dziecka poczętego ma grozić kata od 5 do 25 lat więzienia lub dożywocia.

Według Hołowni projekt ten został skierowany do Sejmu, aby stworzyć kolejny powód polaryzacji społeczeństwa, w sytuacji, gdy "Kaczyński próbuje ukryć swoje prawdziwe, dramatyczne grzechy, które dzisiaj popełnia na naszych portfelach". Polityk stwierdził, że prezes PiS w mysl logiki "ofiary muszą być" nie cofnie sie przed niczym, byle tylko osiągnąć swoją idee fix.