Reklama

Czy prawa fizyki popsują wybory?

Wybory samorządowe może zakłócić zjawisko elektryzowania się urn – ostrzegają eksperci.

Aktualizacja: 07.08.2018 06:47 Publikacja: 06.08.2018 19:31

Czy prawa fizyki popsują wybory?

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Elektryzowanie to zjawisko fizyczne polegające na wytworzeniu w początkowo obojętnym elektrycznie ciele nadmiaru ładunków jednego znaku. Przykładowo potarta suknem laska ebonitowa elektryzuje się ujemnie, a sukno – dodatnio. Czy to zjawisko może mieć wpływ na jesienne wybory samorządowe? Choć brzmi to zaskakująco, okazuje się, że tak. Wszystko dlatego, że po raz pierwszy zostaną w nich zastosowane na szeroką skalę przezroczyste urny z poliwęglanu, które, jak się okazuje, łatwo się elektryzują.

Z ustaleń „Rzeczpospolitej" wynika, że przyciąganie kart wyborczych przez urny to jedno z zagadnień, które chcą poruszyć eksperci Fundacji Batorego w przygotowywanym przez siebie poradniku dla obserwatorów społecznych wyborów. Joanna Załuska, dyrektorka programu „Masz głos, masz wybór" w fundacji, mówi, że naelektryzowane urny mogą spowodować dwojakie problemy.

Pierwszy z nich to przyklejenie się wrzuconej karty do boku urny, co może skutkować ujawnieniem oddanego właśnie głosu. – Może to spowodować niekomfortową sytuację, zwłaszcza dlatego że styczniowa nowelizacja kodeksu wyborczego wprowadziła instytucję członka komisji będącego „strażnikiem urny", czyli stojącego w jej pobliżu – mówi Załuska. – Inny możliwy problem dotyczy trudności z wyciąganiem kart przyklejonych do dna urny. Od międzynarodowych obserwatorów wiem, że takie zjawisko występowało w Rosji, gdzie też korzysta się z przezroczystych urn. Mamy nawet zdjęcia – dodaje.

Czytaj także: Nie zajrzymy do urny

W Polsce takie urny po raz pierwszy zostaną użyte w wyborach ogólnopolskich, jednak nie oznacza to, że dotąd nie były one stosowane. Od lipca 2016 r., gdy weszły oficjalnie do użycia, przeprowadzono ponad 620 wyborów uzupełniających, przedterminowych, ponownych i referendów lokalnych.

Reklama
Reklama

Czy gdziekolwiek zjawisko elektryzowania sprawiało problemy? – Do Państwowej Komisji Wyborczej nie docierały żadne zgłoszenia na ten temat – mówi szefa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak.

Z informacji Fundacji Batorego wynika jednak, że karty przykleiły się do naelektryzowanego dna urny przykładowo w przedterminowych wyborach wójta gminy Nadarzyn w marcu bieżącego roku. W przygotowywanym poradniku dla obserwatorów społecznych ma znaleźć się zdjęcie członka komisji, który w celu wyjęcia kart musiał nałożyć sobie urnę na głowę.

To realny problem, który może zakłócić wybory, czy może tylko ciekawostka? Poseł PiS Marcin Horała przekonuje, że to drugie.

– Na etapie prac na nowelizacją kodeksu wyborczego pojawiła się wątpliwość związana z przezroczystością urn. Chodziło po prostu o to, że karta do głosowania może upaść tak, że będzie widoczna – mówi. – Dlatego wprowadziliśmy obowiązek złożenia karty na pół przed wrzuceniem do urny, by nie było widać, jak kto głosował. A szczerze mówiąc, te urny od początku powinny być półmatowe. Jeśli okaże się, że sprawiają problemy, trzeba będzie pomyśleć nad zmianami – dodaje.

Skąd wzięły się w ogóle przezroczyste urny? W 2015 r. wprowadziła ją nowelizacja kodeksu wyborczego wniesiona przez ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Przygotował ją po fatalnie przeprowadzonych wyborach samorządowych w 2014 r., po których pojawiały się zarzuty o fałszerstwa.

W celu uspokojenia opinii publicznej nowelizacja przewidywała też m.in. nagrywanie prac obwodowych komisji przez mężów zaufania po zakończeniu głosowania. A przezroczyste urny wprowadzono jako dowód na to, że w trakcie wyborów, a zwłaszcza przed otwarciem lokali, nikt nie dosypuje głosów.

Reklama
Reklama

Przezroczyste urny kosztowały ok. 30 mln zł, jednak ich elektryzowanie się to nie pierwszy problem. Teoretycznie urny można było zamawiać w kilku rozmiarach. Mimo to z kilku miejsc, m.in. Koskowic na Dolnym Śląsku i warszawskiego Targówka, docierały sygnały, że urny nie mieszczą się w drzwiach. ©?

—Wiktor Ferfecki

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama