Władze skarbowe nie mają nic wspólnego z docierającymi w ostatnich dniach do wielu osób zawiadomieniami o zwrocie podatku – zapewnia resort w oświadczeniu zamieszczonym na swojej stronie internetowej.
Ministerstwo wyjaśnia, że takie e-maile mają na celu wyłudzenie od adresatów ich danych poprzez próbę przekierowania użytkownika Internetu do podrobionej strony WWW (tzw. phishing).
– Ustaliliśmy, że wiadomości te rozsyłano z użyciem serwera zainstalowanego w Rumunii – powiedziała „Rz" Wiesława Dróżdż, rzeczniczka Ministerstwa Finansów. Resort rozważa zawiadomienie prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez osoby rozsyłające takie wiadomości.
Samo zawiadomienie wskazujące jako nadawcę „Administrację Podatkową", zawiera błędy językowe (pojawia się tam m.in. zwrot: „wysylam te wiadomosc oglosic" – pisownia oryginalna) i poprzez link odsyła do wypełnienia formularza z różnymi danymi osobowymi.
Ministerstwo Finansów zapewnia w oświadczeniu, że urzędy skarbowe nie korzystają z takiej formy informowania podatników o zwrocie nadpłaty.
Według ordynacji podatkowej i ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, jeśli dana osoba jest uprawniona do zwrotu nadpłaty podatku, to nie musi wypełniać żadnych dodatkowych dokumentów poza rocznym zeznaniem o wysokości osiągniętego dochodu (np. PIT-36 lub PIT-37). Wykazanie nadpłaty w tym zeznaniu jest traktowane jako wniosek o jej zwrot.
Jeśli podatnik ma zaległości podatkowe, to nadpłata jest zaliczana na ich poczet. Jeśli takich zaległości nie ma, to nadpłata jest zwracana z urzędu na rachunek bankowy wskazany przez zainteresowanego albo w gotówce.