Zmiana w podatku Belki pozbawi budżet miliardów. Czy rząd spełni obietnicę?

Planowana ulga w podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatek Belki) wymagałaby zabezpieczeń przed nieuczciwym unikaniem tej daniny.

Aktualizacja: 08.03.2024 11:04 Publikacja: 08.03.2024 03:00

Marek Belka

Marek Belka

Foto: Fotorzepa/ Piotr Guzik

Według deklaracji Ministerstwa Finansów, już wkrótce ma powstać projekt zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, wprowadzający ulgę w tzw. podatku Belki. Wprawdzie na razie nie ujawniono szczegółów proponowanych rozwiązań, ale byłaby to realizacja obietnic z kampanii wyborczej. Obietnice te potwierdzał zresztą już po wyborach minister Andrzej Domański. W trakcie niedawnego posiedzenia sejmowej podkomisji stałej do spraw przedsiębiorczości wiceminister finansów, Jarosław Neneman wyjaśnił, że trwają prace nad wprowadzeniem zmian w tym podatku, lecz nie jest to jego całkowite zniesienie, a jedynie modyfikacja obowiązujących przepisów.

Podatek Belki wg. Konfederacji, czyli 100 tys. kwoty wolnej

Tymczasem posłowie Konfederacji sami złożyli w Sejmie swój projekt, zmierzający do podobnego celu. Proponują w nim zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych dochodów do kwoty 100 tys. zł rocznie. Dotyczyłoby ono jednak tylko niektórych rodzajów dochodów, a konkretnie dochodów z odsetek od obligacji Skarbu Państwa i samorządowych oraz z szeroko rozumianych depozytów pieniężnych. Nie objęłoby np. zysków ze sprzedaży akcji czy instrumentów finansowych.

Autorzy projektu uzasadniają go potrzebą zwiększenia bezpieczeństwa finansowego polskich rodzin. Stutysięczna kwota wolna ma też ograniczyć skutki inflacji.

Pokusa unikania podatku Belki

Jak zauważa prof. dr hab. Dominik Gajewski, szef katedry prawa podatkowego w Szkole Głównej Handlowej, zniesienie podatku pobieranego od obywateli oszczędzających np. na lokatach bankowych mogłoby mieć dla nich dobre skutki, przede wszystkim ekonomiczne. Przyznaje on jednak, że takie częściowe zwolnienie z podatku mogłoby rodzić pokusę nadużyć i dążenia do nadmiernego korzystania z tej ulgi.

Czytaj więcej

Co z podatkiem Belki? Ministerstwo nie chce komplikacji

Można sobie bowiem wyobrazić sytuację, w której właściciel pieniędzy zdeponowanych w banku pozostawia w nim tylko część z nich, a resztę przelewa na zupełnie nowe konta w innych bankach. Na każdej takiej pojedynczej lokacie można by wówczas umieścić kwotę generującą zysk nie większy niż 100 tys. zł rocznie. Wtedy żaden z tych banków nie potrąciłby podatku z kwoty odsetek od takiej lokaty.

- Należałoby zapewnić ustawowe zabezpieczenie przed nadużywaniem tego zwolnienia. W praktyce oznaczałoby to rozszerzenie obowiązków informacyjnych dla banków. Ale one i tak mają rozbudowane obowiązki informacyjne dotyczące deponowanych w nich kwot, m. in. w związku z regulacjami o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy – postuluje prof. Gajewski. Dodaje, że dzisiejszy stopień zaawansowania narzędzi kontrolnych stosowanych przez Krajową Administrację Skarbową w praktyce pozwoliłby na szybkie wykrycie nieprawidłowości.

- Jeśli zwolnienie ograniczałoby się tylko do osób fizycznych i głównie lokat bankowych, to KAS miałaby dość proste zadanie. Przedsiębiorcy mają więcej możliwości lokowania kapitału i ewentualnego omijania opodatkowania, ale ich raczej zapowiadane zmiany nie będą dotyczyły – mówi ekspert.

Podatek Belki: nowa deklaracja dla podatników

Projekt Konfederacji zawiera propozycję przepisów zabezpieczających przed omijaniem podatków. Zobowiązywałyby banki do wysyłania swoim klientom a także administracji skarbowej informacji o pobranym podatku (o ile zostanie pobrany). Miałoby to ułatwiać takim osobom rozliczenie, a urzędom skarbowym identyfikowanie dochodów poszczególnych osób przekraczających kwotę wolną. Posłowie Konfederacji proponują też opracowanie nowego formularza zeznania podatkowego, dotyczącego właśnie podatku pobranego od zysków z lokat, obligacji.

Czytaj więcej

Rząd zwleka ze zmianami w podatkach. Obywatele poczekają na wyborcze obietnice

Dziś bowiem tzw. podatek Belki podlega rocznemu rozliczeniu na formularzu PIT-38, ale tylko w odniesieniu do zysków ze sprzedaży papierów wartościowych, instrumentów finansowych, udziałów w spółkach itd. Deklaracje potwierdzające osiągnięcie takich dochodów złożyło w 2022 roku ponad 410 tys. podatników. Podatek od zysków z lokat bankowych jest pobierany i rozliczany przez banki bez dodatkowych obowiązków dla osób, które osiągają takie zyski.

Półtora miliarda mniej w budżecie

Jeśli rząd zrealizuje swoje obietnice, wówczas będzie musiał się liczyć z ubytkiem w finansach państwa. Całość wpływów z podatku od zysków kapitałowych wynosiła w ostatnich latach ok. 3-4 mld zł rocznie. Jednak budżetowe wpływy z podatku od zysków z lokat czy obligacji (tj. te, które mogą być przedmiotem nowego zwolnienia do 100 tys. zł) stanowiły jego mniejszą część. Przykładowo, w 2021 roku budżet zarobił 2,7 mld zł na podatku od dochodów z papierów wartościowych i instrumentów finansowych. Tak zwani drobni ciułacze, oszczędzający głównie w bankach zapłacili państwowej kasie 1,4 mld zł.

Podatek od zysków kapitałowych został wprowadzony w 2002 roku, początkowo tylko na oszczędności w bankach, potem też na zyski z papierów wartościowych. Popularną nazwę zawdzięcza prof. Markowi Belce, ówczesnemu ministrowi finansów. Podobne daniny obowiązują w większości krajów Unii Europejskiej (poza Belgią).

Opinia dla "Rzeczpospolitej"

Anna Misiak, doradca podatkowy, partner w MDDP

Wprawdzie dziś nie wiadomo nic pewnego o proponowanych zmianach w tzw. podatku Belki, ale dzisiejszy system jego rozliczania w odniesieniu od zysków z lokat bankowych jest dość prosty i nie obciąża zanadto ani banków, ani podatników. Gdyby wprowadzić kwotę wolną do określonego pułapu dochodów, rodziłoby to ryzyko, że np. właściciel jakiejś kwoty pieniędzy może ją ulokować na rachunkach w różnych bankach, by uniknąć podatku. Aby zapobiec omijaniu podatku w ten sposób, banki musiałyby przyjąć na siebie obowiązek dodatkowego informowania klientów o osiągniętych dochodach z zysków kapitałowych. Być może system obliczania podatku Twój e-PIT należałoby pod tym kątem zreformować. Wprowadzenie kwoty wolnej mogłoby zatem być dobrze odebrane przez osoby zarabiające na kapitale, ale dla banków i administracji skarbowej mogłoby to oznaczać dodatkowe, kosztowne obciążenia.

Sądy i trybunały
Sędzia Piebiak może stracić immunitet. Oskarża go były lider KOD
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Konsumenci
Frankowicze mają nowy sposób na banki. Donoszą do prokuratury
Podatki
Ryczałtowcy chcą dzielić biznes, by obniżyć składkę zdrowotną
Praca, Emerytury i renty
Będzie dodatkowa waloryzacja emerytur i rent. Rząd odsłania karty
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Nieruchomości
Mieszkania społeczne. Koniec wyodrębniania na własność