Wynika tak z odpowiedzi Ministerstwa Finansów na pytanie zadane przez „Rzeczpospolitą"
. Ministerstwo przypomniało, że odliczenie przysługuje obojgu rodzicom. Wynosi ono 1112,04 zł rocznie na jedno dziecko (92,67 zł miesięcznie).
„Podstawowym warunkiem uprawniającym do skorzystania z ulgi jest wykonywanie władzy rodzicielskiej" – czytamy.
W sytuacji, w której władza ta wykonywana jest przez oboje rodziców, niezależnie od tego, czy pozostają oni w związku małżeńskim, łączna kwota odliczenia, którego dokonuje ojciec oraz matka dziecka, nie może przekroczyć limitu.
„Kwestie związane z podziałem tej kwoty ustawodawca pozostawił w gestii rodziców, uznając, że skoro żadnego z rodziców sąd nie pozbawił władzy rodzicielskiej, to znaczy, że są oni zdolni do osiągnięcia porozumienia w sprawach dotyczących dziecka, także co do wysokości ulgi" – napisało ministerstwo.
Resort zaznaczył też, że organy podatkowe mogą sprawdzić, czy podatnicy prawidłowo skorzystali z preferencji.
Według art. 275 § 1 ordynacji podatkowej, jeżeli z deklaracji wynika, że podatnik skorzystał z przysługujących mu ulg, może być poproszony o przedstawienie wymaganych w przepisach dokumentów.
Zgodnie z art. 27f ust. 5 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych na żądanie organów podatkowych osoba korzystająca z ulgi na dzieci musi w szczególności posiadać: odpis aktu urodzenia dziecka; zaświadczenie sądu rodzinnego o ustaleniu opiekuna prawnego dziecka; odpis orzeczenia sądu o ustaleniu rodziny zastępczej lub umowę zawartą między rodziną zastępczą a starostą; zaświadczenie o uczęszczaniu pełnoletniego dziecka do szkoły.
„Nieprawidłowe wywiązywanie się z obowiązków wynikających z przepisów prawa podatkowego może narazić podatnika na konieczność zapłaty odsetek za zwłokę oraz na sankcje przewidziane w ustawie – Kodeks karny skarbowy" – czytamy.
Takie konsekwencje grożą tym, którzy zaniżą w deklaracji wysokość zobowiązania podatkowego lub nienależny zwrot nadpłaty podatku.
Czytaj też:
Zobacz:
»
»
»
»
» Podatek dochodowy » PIT 2010
Interpretacje podatkowe
»