Trudno ocenić, w które ze styczniowych przedpołudni był wypełniony szczelniej. Czy wtedy, kiedy nazywał się placem Rewolucji i przez jego środek prowadzono na ścięcie obywatela Kapeta, czy może dokładnie 200 lat później, gdy już jako na placu Zgody zgromadzono się tam, żeby uczcić rocznicę śmierci króla Francji Ludwika XVI. Wiadomo tylko, że 21 stycznia 1993 r. centrum Paryża zostało zakorkowane przez kilkudziesięciotysięczny, wylewający się stamtąd tłum, największą od epoki restauracji demonstrację lojalności wobec francuskiego monarchy. Jej głównym organizatorem nie był żaden z potomków Bourbonów, tylko przedstawiciel „stanu trzeciego", zmarły w ubiegłą sobotę Jean Raspail.