Reklama

Piłsudski jako sprawca „katastrofy narodowej”

Oglądając tegoroczne obchody zwycięstwa nad bolszewikami sprzed 91 lat, przypomniałem sobie niedawne spory, czy Powstanie Warszawskie było katastrofą narodową

Przecież hekatomba stolicy mogła mieć miejsce już w 1920 roku.

Co by było, gdyby Piłsudskiemu w sierpniu 1920 roku nie udała się ofensywa znad Wieprza? Co by się stało, gdyby Tuchaczewski przełamał polski opór i rozwścieczony sporymi stratami pod Radzyminem opanował stolicę i w ramach szału zemsty wyrżnął 100 czy 200 tys. warszawian? A całe miasto spalił z premedytacją jako przestrogę dla reszty burżujów w całej Europie. Czy zamiast Bora-Komorowskiego na podpalacza Warszawy nie awansowałby wtedy Piłsudski, który odrzucił twarde, ale dające jakieś szanse propozycje pokojowe Sowietów?

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama