Reklama

Plus Minus: Marine na fali

Marine Le Pen spotkałem trzy lata temu w siedzibie Frontu w podparyskim Nanterre. Piętrowy pawilon stojący wśród niewielkich, jednorodzinnych domków. Stąd do centrum Paryża jest kilkanaście kilometrów.
Plus Minus: Marine na fali

Foto: AFP

Ale odległość wydaje się jeszcze większa, bo skromne biuro Le Pen nie ma wiele wspólnego z arystokratycznymi pałacami, które od Wielkiej Rewolucji zaadaptowano na siedziby ministerstw, głównych partii politycznych i innych urzędów publicznych.

46-letnia dziś Marine, matka trójki dzieci, po dwóch rozwodach miała kolejnych partnerów spośród działaczy Frontu. Wciąż jest atrakcyjną kobietą. Ubrana w dżinsowe spodnie, na wysokich obcasach, skraca dystans. – Nie mam problemu z Polakami, którzy pracują legalnie we Francji. Oni nie muszą się obawiać Frontu Narodowego. Jednak konieczne jest wprowadzenie preferencji narodowych na rynku pracy: jeśli Polak i Francuz mają identyczne kwalifikacje, to pracę dostanie ten drugi – odpowiada krótko na moje pytanie. Słowa proste, ale starannie dobrane.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama