Samotna matka, wychowując niepełnosprawne dziecko, nie może pracować, więc straci prawo do 800+, podobnie jak żona żołnierza walczącego na froncie w pojedynkę opiekująca się trójką małych dzieci, co uniemożliwia łączenie obowiązków wychowawczych z pracą zarobkową. Ale 800+ nie straci matka nastolatka trwoniąca zasiłki na używki ani ta, która wychowuje dzieci samotnie, lecz ze wsparciem z pomocy społecznej. Dlaczego? Bo te dwie pierwsze są Ukrainkami, a dwie ostatnie Polkami. Taka „logika” i taka „moralność” stoi za podanym przez ośrodek prezydencki wetem do ustawy o pomocy Ukraińcom, którzy znaleźli w Polsce schronienie przed wojną. Ustawa miała przedłużyć o kolejne pół roku prawa, które nadano uchodźcom po wybuchu pełnoskalowej rosyjskiej agresji z 2022 r.