Reklama

„Boleros y Masecki”. Latino po polsku

Bolera, tanga czy walce w wykonaniu Marcina Maseckiego to momentami melancholijne, innym razem taneczne, zawsze jednak ciepło brzmiące utwory, które pozwolą na chwilę zapomnieć o codziennym trudzie i niesprzyjającej pogodzie.

Publikacja: 09.01.2026 15:18

„Boleros y Masecki”. Latino po polsku

Masecki to pianista, kompozytor, improwizator i aranżer, autor muzyki teatralnej i filmowej oraz artysta wielu pasji. Sięga a to po klasykę, oczywiście po swojemu i na swoich warunkach, a to po jazz, choćby ten przedwojenny, gra solo i z orkiestrami. Wykonuje autorski repertuar, interpretuje dzieła z przeszłości, jak też je dekonstruuje, nadając im indywidualny charakter. Co rusz pojawia się w innym muzycznym kontekście, a jedną z jego największych pasji wydaje się łączenie sacrum z profanum, muzyki klasycznej z tą bardziej rozrywkową, sztuki wysokiej z uliczną. Miesza gatunki, nie baczy na świętości, tworzy po swojemu, odkrywając dla siebie nowe ścieżki.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Koniec „Stranger Things” – dlaczego stylistyka retro rządzi serialami i filmami
Plus Minus
„Dwaj prokuratorzy”: Przeszłość, która niepokoi
Plus Minus
„Highlands Fishing”: Moje pole!
Plus Minus
„Dandadan”: Poznaj moich kosmitów
Plus Minus
Teatralne perły (nie tylko dla konserwatysty)
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama