Reklama

Powrót Keitha Richardsa

Ma 72 lata, ponad pół wieku temu założył z Mickiem Jaggerem zespół The Rolling Stones. Niefrasobliwy skandalista od czasu do czasu bierze się do roboty i wydał trzecią solową płytę studyjną „Crosseyed Heart". Znakomitą, niezwykle intymną.
Powrót Keitha Richardsa

Foto: Sony Music Polska

O Keithie Richardsie wielu moralistów powie, że to człowiek bez zasad. Nieprawda! Ma zasady i to co najmniej dwie. Na każdym koncercie Stonesów śpiewa jedną ze swoich piosenek. Wita się też z fanami okrzykiem: „Dobrze być tutaj!" . Po czym dodaje: „Dobrze być gdziekolwiek!".

Reszta to czyste szaleństwo, chaos, zgroza! A gdyby się zastanowić, co charakteryzuje Keitha najdoskonalej, byłaby to na pewno sytuacja z warszawskiego koncertu w 2007 roku. Mick Jagger imponował jak zwykle formą fizyczną i wokalną, a Richards sprawiał wrażenie, jakby ledwo trzymał się na nogach. To był kolejny koncert, kiedy nie wiadomo było, czy dotrwa do końca. Największą niepewność wzbudzał, gdy zbliżał się do krawędzi sceny. Wyglądał, jakby stanął nad przepaścią. Gdy pochylał się nad gitarą, jego ciało ciążyło w stronę fosy. I w ostatniej chwili odzyskiwał równowagę, wracając do pionu. I tak kilka razy. Aż wycofał się w głąb sceny i wszyscy odetchnęli z ulgą.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

RP.PL i The New York Times

Kup roczną subskrypcję RP.PL i ciesz się dostępem do The New York Times!

Zyskujesz:

- Roczny dostęp do The New York Times, w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

- RP.PL — rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i świata z dodatkową weekendową porcją błyskotliwych tekstów magazynu PLUS MINUS.

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama