Reklama

„Drapieżcy chmur”: Jak nie awansować i wrócić z powrotem na wieś

Zazwyczaj opowieści o dorastaniu na prowincji kończą się happy endem w postaci wyjazdu do miasta. W „Drapieżcach chmur” Joanny Lech jest wprost przeciwnie – już w pierwszym rozdziale Leo wysiada z autobusu w rodzinnej wsi z klęską wypisaną na twarzy.
Joanna Lech, ur. 1984 w Rzeszowie, powieściopisarka i poetka

Joanna Lech, ur. 1984 w Rzeszowie, powieściopisarka i poetka

Foto: mat. pras. GW Foksal

Fabularnie jest tu wszystko, czego można by oczekiwać. Bohater z ludu – odhaczone. Transformacyjna bieda – ok. Emigracja na Wyspy – tak. Alkoholizm i męska depresja – jak najbardziej. Traumy wojenne przekazywane z pokolenia na pokolenie – zaliczone. Pandemia – checked. Wojna w Ukrainie – zdane. Klasowe tarcia i bicie głową w szklany sufit – yes. No dobrze, ale skoro te wszystkie ramki zostały odfajkowane, to dlaczego nie powstała wielka współczesna powieść o Polsce? Oj, to długa historia. Ma 520 stron.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT w rocznej subskrypcji RP.PL!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji z kraju i świata.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL, PRO.RP.PL oraz e-Prenumeraty „Rzeczpospolita" w pakiecie z The New York Times na 12 miesięcy.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama