-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
„Nie ma złych roczników, są tylko roczniki trudne" mawiają winiarze, lecz i oni doskonale wiedzą, że to nieprawda, bo są roczniki tak trudne, że i cudotwórca nie podoła. Od czego więc zależy dobry rocznik? Od pogody. Nie ma więc – to chyba oczywiste – jednego, uniwersalnego rocznika dla wszystkich win świata, choć są takie jak 2019, który genialnie wypadł nad Mozelą i Renem, ale i dla Bordeaux był łaskawy. Żeby nie było zbyt dobrze, to w Tokaju wypadł przeciętnie. A co to jest dobra pogoda dla wina? Bez skrajności – wiadomo, że winu szkodzą wiosenne przymrozki oraz deszczowe, zimne lato. Wtedy grona, zwłaszcza czerwone, nie mają kiedy dojrzeć, mamy nadmiar kwasowości, zapomnijcie o dobrym amarone. W drugą stronę też to działa, bo lato upalne i suche może grona przegrzać, dostaniemy więc hiperciężkie wina o dużej zawartości alkoholu, co jest może akceptowalne na południu Włoch, ale zabiłoby burgundy, nie wspominając o mineralnych odsłonach win białych.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów