Reklama
Rozwiń
Reklama

Wino Mazurka: Termin przydatności

Wino im starsze, tym lepsze, wiadomo, prawda? To znaczy wiadomo, że to nieprawda, bo nie każde wino czerwone zyskuje na przechowywaniu, a ogromna większość białych najsmaczniejsza jest wtedy, gdy świeża. W takim razie zadajmy pytanie trudniejsze: czy każde barolo, każdego burgunda warto trzymać w piwnicy w nieskończoność? Ano nie, tylko niektóre roczniki.
Wino Mazurka: Termin przydatności

Foto: Africa Studio/Shutterstock

„Nie ma złych roczników, są tylko roczniki trudne" mawiają winiarze, lecz i oni doskonale wiedzą, że to nieprawda, bo są roczniki tak trudne, że i cudotwórca nie podoła. Od czego więc zależy dobry rocznik? Od pogody. Nie ma więc – to chyba oczywiste – jednego, uniwersalnego rocznika dla wszystkich win świata, choć są takie jak 2019, który genialnie wypadł nad Mozelą i Renem, ale i dla Bordeaux był łaskawy. Żeby nie było zbyt dobrze, to w Tokaju wypadł przeciętnie. A co to jest dobra pogoda dla wina? Bez skrajności – wiadomo, że winu szkodzą wiosenne przymrozki oraz deszczowe, zimne lato. Wtedy grona, zwłaszcza czerwone, nie mają kiedy dojrzeć, mamy nadmiar kwasowości, zapomnijcie o dobrym amarone. W drugą stronę też to działa, bo lato upalne i suche może grona przegrzać, dostaniemy więc hiperciężkie wina o dużej zawartości alkoholu, co jest może akceptowalne na południu Włoch, ale zabiłoby burgundy, nie wspominając o mineralnych odsłonach win białych.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama