Robert Mazurek

Robert Mazurek

Dziennikarz, felietonista

Robert Mazurek: Może i zbudują?

Tę myśl tow. Lenina i tow. Stalina wdrażał tow. Żdanow, przeżyła go ona o ponad 70 lat i nie wygląda, jakby się miała zawijać, wręcz przeciwnie. Organizacyjna rola prasy – bo o niej mowa – kwitnie w Polsce niczym bez w maju i bezhołowie przez rok cały. Przebiła wszystkie pozostałe funkcje, z informacyjną na czele, bo prasa, media szerzej, organizować ma nie tylko świadomość mas, ale i masy sensu stricto. Nawołuje więc do protestów i demonstracji, kolportuje stosowne gadżety, podpowiada politykom, dzieli i rządzi ludem. Ja też tak chcę!

Wina Mazurka: Francuskie wykopki

W Warszawie zakończył się Konkurs im. Chopina, a inne emocje trwają w najlepsze w Auchan, gdzie urządzono jesienny kiermasz win. Uprzedzam, może być i tak, że zechcą państwo któreś z opisywanych win kupić, a okaże się, że w sklepie ich nie ma. Tak bywało drzewiej, a Auchan zabezpiecza się przed pretensjami informacją, że wina pojawią się w wybranych supermarketach w ograniczonej liczbie i tylko do końca miesiąca. Mimo to warto spróbować.

Robert Mazurek: Pierwsze wagary Kajtka

Wielka spółka Skarbu Państwa zostaje poproszona o sponsorowanie Teatru Wielkiego. „Ja do opery nie chodzę" – kręci głową prezes, a wiceprezes rechocze, że niezłe balety to on lubi.

Robert Mazurek: Procenty i promile

Wywołuje wszelkie możliwe reakcje, od uśmieszku politowania po rozmarzenie, od narzekania, iż zabija złożoność smaku, po rozpaczliwe próby doprowadzenia do pożądanego poziomu.

Robert Mazurek: Wariat na słodko

Dla Polaka sprawa jest prosta: Tokaj równa się wina słodkie.

Robert Mazurek: "Wesele" czyli Wyspiański 3.0

Robert Więckiewicz otwiera oczy, w oddali słychać bijące kościelne dzwony. Z pościeli obok wyłania się czupryna Mateusza Więcławka. Wstaje, ma na sobie tylko czerwone slipki z napisem Roma.

Robert Mazurek: Antyk-wariat

Tak, to prawda, krytycy winiarscy nadużywają.

Robert Mazurek: Dwa wiersze i pogrzeb

To może zacznijmy od poezji, wszak łagodzi obyczaje.

Robert Mazurek: Butelka wina i goździk

Żona mojej osoby podarowała mnie z okazji osiągnięcia sędziwego wieku zegarek.