4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Historycznie pierwsza była szczecinianka. Po zdobyciu Noworosji – dzisiejszej południowej Ukrainy, gdzie toczy się wojna – jej gubernator, hrabia, feldmarszałek, a przede wszystkim kochanek imperatorki, zaprosił Katarzynę na spływ Dnieprem. Wzdłuż brzegów witały ją wiwatujące tłumy poddanych i piękne wioski, a właściwie wyłącznie fasady domów, przewożone wraz z dyżurnymi poddanymi z miejsca na miejsce. W białoruskim Szkłowie, miasteczku Łukaszenki, wcześniej Czartoryskich, pod koniec lat 90. zorganizowano ogólnokrajowe dożynki. Miasto odpicowano. Byłem, widziałem – błyszczały fasady, na podwórkach po staremu: brud, smród, rewolucja październikowa. W sklepach pusto, półki zastawiono więc nie octem, tylko kolorowymi lemoniadami. Potiomkinada na całego, ale w telewizji wyglądało ładnie. Czemu szukać daleko? To w końcu w centrum Warszawy w połowie lat 90. zrekonstruowano neorenesansowy Pałac Jabłonowskich, oddając go na siedzibę bankowi. Fasada jest à la oryginalna, jak przed wojną, reszta nówka sztuka, nieśmigane.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Najlepszą częścią pożegnalnego albumu Megadeth są utwory spokojniejsze i bardziej refleksyjne.
Książkę Pawła Sołtysa czyta się z przyjemnością. Można na raz, można na wyrywki, można wypisywać co piękniejsze...
„Karakum” to okazja, by poprowadzić własną karawanę…
Norwegia miała trolle i się tym chwali. Nic, tylko brać przykład.