4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 03.02.2026 22:35 Publikacja: 01.12.2023 17:00
Foto: Adobe Stock
To tylko liczba, ale piszę felieton nr 600. Co prawda kilkadziesiąt gdzieś z mojego licznika umknęło i nie wiem dokładnie, ile ich popełniłem, lecz faktycznie na początku 2011 roku zacząłem pisać o winie, więc i tak mam zamiar świętować jubileusz. Zamierzenie było proste – pisać dla normalnych ludzi, którzy o winie wiedzą niezbyt wiele, ale chcą je pić. No i zostałem zasypany pytaniami.
Czy wino czerwone zawsze jest lepsze niż białe – o to spytał przyjaciel, człek wykształcony i w świecie bywały. Oczywiście nie, to są różne wina i trudno je porównywać. Wiele osób pytało, czy lepsze wina zawsze są w butelkach z wklęsłym denkiem, co zdumiało mnie za pierwszym razem niepomiernie. Oczywiście nie, kształt i ciężar butelki zależy albo od regionu, albo inwencji producenta. Pytanie wzięło się zapewne z obserwacji, że wiele ciężkich, mocno beczkowych win starego typu jest tak butelkowane, ale powtórzę – kształt butelki nie ma nic wspólnego z jakością wina. Tak samo zresztą jak zakrętka zamiast korka nie musi oznaczać, że mamy wino pośledniejsze.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas