„Czuję się jakbym była widzem w swoim własnym życiu" – mówi Julie, bohaterka „Najgorszego człowieka na świecie". Ma 30 lat i wciąż próbuje zrozumieć, kim jest i na czym jej zależy. Studiowała medycynę, potem przeniosła się na psychologię, wreszcie odkryła, że jej pasją jest fotografia, a poza tym próbuje pisać i pracuje w księgarni. Równie niezdecydowana jest w życiu prywatnym. Mężczyznę, w którym się zakochała – starszego od niej o ponad dziesięć lat autora komiksów, człowieka inteligentnego i wrażliwego – zostawia dla przypadkiem poznanego barmana. To jest zauroczenie, namiętność. Przychodzi jednak moment, gdy Julie musi zmierzyć się z prawdziwą tragedią, bólem, śmiercią. Spojrzeć na swoje życie z dystansu, zweryfikować decyzje, jakie podjęła. Tylko że czasem w takich chwilach bywa już za późno.