Reklama

Bogusław Chrabota. Przemyśl - galicyjska Troja

Sprawa, która wyszła mi nieco na marginesie ostatniej książki „Influenza Magna, u progów wieczności" – polska niepamięć o losach twierdzy Przemyśl podczas pierwszej wojny światowej. Dla historyków austriackich czy węgierskich to legenda. Podobnie w tradycji literatur dawnego dominium habsburskiego to temat wciąż żywy i bolesny.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa, Maciej Zieniewicz

W Budapeszcie na lewym brzegu Dunaju, przy moście Małgorzaty, niemal naprzeciw budynku parlamentu, stoi słynny pomnik obrońców Przemyśla. Jest częścią lokalnej martyrologii, pamiątką tragicznej ofiary Madziarów podczas starć nad Sanem. W Polsce nawet podstawowe fakty historyczne związane z tym ważnym epizodem nie są powszechnie znane. Dopiero wizyta w ruinach otwiera oczy na ogrom tych umocnień i ich krwawą historię.

Zacznijmy od krótkiej rekapitulacji dziejów twierdzy. W przeddzień wojny w 1914 roku była trzecią co do wielkości twierdzą świata, wyprzedzały ją tylko Verdun i Antwerpia. Już od początków jej budowy założenia architektoniczne były naznaczone gigantomanią. Budowę rozpoczęto we wczesnych latach 70. XIX stulecia, a zaplanowano na niemal ćwierć wieku. U progu wojny pierścień zewnętrzny umocnień liczył 45 km obwodu, twierdza składała się z 38 fortów, była otoczona tysiącem kilometrów zasieków i licznymi polami minowymi. Po wybuchu wojny załoga liczyła 131 tys. żołnierzy dysponujących między innymi niemal 2 tys. dział, ponad 20 tys. koni i taborem liczącym około 4 tys. wozów. Potężna twierdza miała chronić historyczne przejście z terenów ruskich w stronę Węgier i Wiednia.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Skala sprzedaży rośnie szybciej niż logistyka – typowe wyzwania firm
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama