Stwierdzając, iż brak możliwości realnej obrony stanowi naruszenie prawa do obrony (art. 6 § 3 c konwencji), a także prawa do rzetelnego rozpoznania sprawy przez sąd (art. 6 § 1 konwencji), Trybunał podważył także niektóre uregulowania ustawy z 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich (DzU z 2002 r. nr 11, poz. 109 ze zm.).
[srodtytul]Kontakt z obrońcą[/srodtytul]
Na początku grudnia 1997 r. 15-letni wówczas skarżący został zatrzymany celem przesłuchania na okoliczność dokonania gwałtu i zabójstwa 12-latka. Na policji skarżący najpierw nie przyznał się do winy, ale w dalszej części przesłuchania zmienił wyjaśnienia. Następnie został wysłuchany przez sędziego rodzinnego, który orzekł o umieszczeniu w schronisku dla nieletnich oraz wyznaczył mu obrońcę. Dopiero po sześciu tygodniach od zatrzymania skarżącemu umożliwiono kontakt z obrońcą. Wówczas został poinformowany o prawie do odmowy składania wyjaśnień. Od tego momentu konsekwentnie nie przyznawał się do winy i odmawiał składania wyjaśnień. Ostatecznie jedynie dwa razy umożliwiono mu kontakt z obrońcą.
W październiku 1998 r. sąd rodzinny, któremu przewodniczył sędzia uprzednio prowadzący postępowanie wyjaśniające, uznał Pawła Adamkiewicza za winnego. Wskazał, iż pomimo braku pouczenia o możliwości odmowy składania wyjaśnień przesłuchania przeprowadzone zostały prawidłowo. Wobec skarżącego orzeczone zostało umieszczenie w zakładzie poprawczym, w którym przebywał sześć lat. Skarżący odwołał się od wyroku i podniósł naruszenie prawa do obrony, a także oparcie orzeczenia na dowodzie uzyskanym w sposób bezprawny.
Sąd odwoławczy dostrzegł uchybienia w zakresie prawa do obrony, ale uznał, iż nie miały one decydującego wpływu na treść wyroku. W 1999 r. Sąd Najwyższy oddalił kasację.
W skardze do Trybunału skarżący podnosił naruszenie prawa do sądu poprzez utrudnienie mu korzystania z usług obrońcy. Zarzucał także brak możliwości obiektywnego rozpoznania sprawy, ponieważ ze składu orzekającego nie został wyłączony sędzia, który prowadził postępowanie wyjaśniające.
Trybunał stwierdził naruszenie art. 6 § 3 (c) w powiązaniu z 6 § 1 konwencji i podkreślił, iż w postępowaniach o charakterze represyjnym, gdzie podejrzanym jest nieletni, na państwie ciąży szczególny obowiązek zagwarantowania mu możliwości skorzystania z pomocy obrońcy. Trybunał wskazał także, że powinnością władz państwowych jest kierowanie się w tych postępowaniach zasadą ochrony dobra nieletniego. Drugą przesłanką jest w tym zakresie zasada indywidualizacji wymagająca dostosowania przebiegu postępowania do wieku, stanu zdrowia, rozwoju intelektualnego i psychicznego. Trybunał stwierdził, iż skarżący nie miał możliwości skutecznego prowadzenia obrony, co skutkowało także naruszeniem prawa do rzetelnego rozpatrzenia sprawy, i przyznał skarżącemu zadośćuczynienie w wysokości 10 tys. euro.
[srodtytul]Konieczność zmian[/srodtytul]
Opisana sprawa wyraźnie pokazuje, że pojęcie „dobro nieletniego” może być bardzo różnie interpretowane. Trybunał wskazał, iż powinno ono być silnie związane z prawami procesowymi nieletniego. Przychylił się zarówno do zarzutu uniemożliwienia realnej obrony, jak i braku obiektywizmu po stronie sądu rodzinnego rozpatrującego sprawę. W polskim systemie postępowania z nieletnimi sędzia rodzinny prowadzi postępowanie wyjaśniające i orzeka o zastosowaniu środków poprawczych, co ma służyć nieletniemu, gdyż z założenia sędzia rodzinny ma przede wszystkim uwzględniać dobro i interes nieletniego. Trybunał zasugerował, iż takie rozwiązanie nie do końca odpowiada standardom rzetelnego procesu.
Co prawda wskazanie Trybunału nie wywiera wobec polskich władz bezpośrednich skutków, niemniej w świetle powyższego rozstrzygnięcia może warto podjąć dyskusję o poprawieniu systemu postępowania z nieletnimi.
[i]Autor jest prawnikiem z Programu Spraw Precedensowych[/i]