Można nabyć służebność gruntową przez zasiedzenie, jeśli polega ona na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia

Tak zapisano w art. 292 kodeksu cywilnego. Sąd Najwyższy w składzie powiększonym siedmiu sędziów wyjaśni, czy owo trwałe i widoczne urządzenie musi być wykonane przez ubiegającego się o zasiedzenie służebności czy też przez kogoś innego.

W praktyce owym urządzeniem jest najczęściej droga przechodząca przez cudze grunty

. Dlatego stanowisko SN będzie miało trudne do przecenienia znaczenie praktyczne, zwłaszcza że sytuacja w sprawie, na której tle powstała wskazana wątpliwość, jest dość typowa.

Chodzi o drogę o szerokości 3 m oznaczoną na mapie przez geodetę, przylegającą od strony wschodniej do drogi publicznej. Biegnie ona między domami i zabudowaniami gospodarczymi, czyli przez podwórka kilku posesji należących do różnych osób. Istnieje od co najmniej 50 lat. Początkowo była to droga polna ubita wskutek wyjeżdżenia. Z czasem właściciele poszczególnych posesji, przez które przebiega, i którzy także z niej korzystają, zaczęli ją utwardzać.

O stwierdzenie przez sąd, że nabył służebność korzystania z niej, wystąpił Antoni P., mąż właścicielki jednej z tych posesji. Używa jej, zwłaszcza gdy trzeba przywieźć węgiel i wywieźć nieczystości. Uczestnikami sprawy o zasiedzenie są m.in. Józef M. i Piotr R., bezpośredni sąsiad Antoniego P.

Droga na odcinku prowadzącym przez nieruchomość Józefa M. została przez niego utwardzona płytkami żwirowymi. Piotr R. kupił w 2006 r. trylinkę i chciał utwardzić nią swe podwórko wraz z drogą, ale żona Antoniego P. się na to nie zgodziła. Piotr R. zrewanżował się P., zabraniając firmie wywożącej nieczystości przejeżdżania po tej drodze. Rok wcześniej pokrył żwirem odcinek drogi przebiegający przez jego działkę.

Sąd I instancji postanowieniem z września 2008 r. oddalił wniosek o zasiedzenie Antoniego P. Uznał, że nie zostały spełnione przesłanki zasiedzenia wskazane w art. 292 kodeksu cywilnego. Przyjął, że trwałe i widoczne urządzenie musi być wykonane przez ubiegającego się o zasiedzenia służebności gruntowej. Tymczasem Antoni P. zaczął urządzać drogę dopiero w 2006 r., a żwirowe płytki wyłożył na niej ktoś inny – Józef M.

Antoni P. zakwestionował to rozstrzygnięcie, wnosząc apelację. Sąd II instancji oddalił ją. Odwołał się do orzeczeń SN, z których wynika, że urządzenie musi wykonać posiadacz nieruchomości albo inna osoba. Nie może być wykonane przez właściciela nieruchomości, na której się ono znajduje, czyli tej, która ma być obciążona. Nie stanowi ono wówczas dla niego znaku ostrzegawczego, że inni mogą wkraczać w sferę jego własności. Nie ma więc on też możliwości reagowania na to naruszenie.

Takie stanowisko zajął też Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 25 maja 1998 r. (sygn. SK 9/98). Nie dopatrzył się wówczas zarzucanej w skardze konstytucyjnej sprzeczności art. 292 k.c. z art. 64 k.c.

W skardze kasacyjnej Antoni P. wskazał na orzeczenia, w których SN wyraził pogląd odmienny (postanowienie z 27 stycznia 2006 r., sygn. III CSK 38/05). Także w komentarzach i innych opracowaniach fachowych przy jmuje się, że wykorzystywane urządzenie nie musi być wykonane przez posiadacza służebności.

Te rozbieżności skłoniły zwykły skład SN rozpatrujący skargę kasacyjną Antoniego P. do poddania tej kwestii pod rozwagę siedmioosobowego składu SN.

Wątpliwość prawna sprowadza się do pytania: czy wykonanie trwałego i widocznego urządzenia przez posiadacza służebności gruntowej jest konieczną przesłanką zasiedzenia

(art. 292 k.c.).

Termin posiedzenia, na którym skład powiększony udzieli na nie odpowiedzi, nie został jeszcze wyznaczony.