Tomasz Pietryga: Adwokatura, czyli monopol na pomoc prawną

Nadeszły tłuste czasy dla adwokatury, które władze tego samorządu prawniczego na pewno będą chciały wykorzystać w interesie swojego środowiska.

Publikacja: 15.02.2024 16:01

Specjalny zespół przy Naczelnej Radzie Adwokackiej opracował propozycje zmian w prawie o adwokaturze

Specjalny zespół przy Naczelnej Radzie Adwokackiej opracował propozycje zmian w prawie o adwokaturze.

Foto: www.sxc.hu

Adwokaci (wraz z radcami prawnymi) dążą do monopolu na pomoc prawną, eliminując z rynku usługi osób bez prawniczych kwalifikacji. W Senacie reaktywowane zostały prace nad projektem autorstwa ekspertów z Naczelnej Rady Adwokackiej, który ma na celu ograniczenie usług tzw. doradców prawnych.

Szanse na to wydają się większe niż wcześniej, ponieważ klimat polityczny sprzyja palestrze. W okresie rządów PiS można było zauważyć, że przebiegały one pod dyktando prokuratorów, którzy mieli silny wpływ na ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Niektórzy z nich otrzymali nawet nominacje sędziowskie do Sądu Najwyższego. Obecnie nadszedł dobry czas dla procesowych przeciwników.

Czytaj więcej

Pomoc prawna tylko od adwokata i radcy. Wznowiono prace nad nowymi przepisami

Adwokaci i doradcy prawni

Adwokatura, zwłaszcza ta warszawska, była od dawna bliska Adamowi Bodnarowi, obecnemu ministrowi. Nic więc dziwnego, że w kręgach władzy znaleźli się przedstawiciele adwokatury, którzy chcą przy tej okazji upomnieć się o interesy swojego środowiska.

W ostatnich dekadach bywało różnie. Zbigniew Ziobro nie ukrywał swojej niechęci do adwokatów, traktując ich jako członków skostniałej korporacji. W końcówce ostatniej kadencji Sejmu pojawiły się rozmowy o reaktywacji koncepcji fuzji adwokatów z radcami prawnymi, co miało stanowić nowe otwarcie dla zawodów prawniczych.

Czytaj więcej

Katarzyna Batko-Tołuć: Chcesz kłopotów, wspomnij o opiniach

Adwokaci wybiorą szefa prokuratury

Jednak obecnie sytuacja uległa zmianie. O żadnej fuzji nie ma już mowy, a adwokatura stopniowo wraca do projektu odzyskania monopolu na usługi prawne. Obecność przedstawicieli palestry w rządzie, również jako ekspertów, oraz w parlamencie sprawia, że forsowanie takich rozwiązań stało się realne. Przedstawiciele adwokatury mają nawet znaleźć się w komisji konkursowej, która wybierze nowego prokuratora krajowego. Nikomu nawet nie przyszło do głowy, że mają wybierać szefa swoich przeciwników procesowych. W grze ciągle jest walka o urzędówki i nowe zasady kontaktu z sądem.

Adwokatura stopniowo wraca do projektu odzyskania monopolu na usługi prawne. Obecność przedstawicieli palestry w rządzie, również jako ekspertów, oraz w parlamencie sprawia, że forsowanie takich rozwiązań stało się realne

Nadeszły tłuste czasy dla adwokatury, które władze samorządu prawniczego na pewno będą chciały wykorzystać w interesie swojego środowiska.

Adwokaci (wraz z radcami prawnymi) dążą do monopolu na pomoc prawną, eliminując z rynku usługi osób bez prawniczych kwalifikacji. W Senacie reaktywowane zostały prace nad projektem autorstwa ekspertów z Naczelnej Rady Adwokackiej, który ma na celu ograniczenie usług tzw. doradców prawnych.

Szanse na to wydają się większe niż wcześniej, ponieważ klimat polityczny sprzyja palestrze. W okresie rządów PiS można było zauważyć, że przebiegały one pod dyktando prokuratorów, którzy mieli silny wpływ na ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Niektórzy z nich otrzymali nawet nominacje sędziowskie do Sądu Najwyższego. Obecnie nadszedł dobry czas dla procesowych przeciwników.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie Prawne
Antoni Bojańczyk: Dobra i zła polityczność sędziego
Materiał Promocyjny
Co czeka zarządców budynków w regulacjach elektromobilności?
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Likwidacja CBA nie może być kolejnym nieprzemyślanym eksperymentem
Opinie Prawne
Marek Isański: Organ praworządnego państwa czy(li) oszust?
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Dziś cisza wyborcza jest fikcją
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Reksio z sekcji tajnej. W sprawie Pegasusa sędziowie nie są ofiarami służb