Stanisław Biernat: Jak osuszyć prawne grzęzawisko

Zasadniczo, nie poruszało mnie dotąd zagadnienie symetryzmu i symetrystów. Raczej interesowało mnie w sporach prawnych i ustrojowych to, kto ma (moim zdaniem oczywiście) rację, a kto nie, pamiętając, że racje mogą być podzielone, a także, kto argumentuje fachowo i w dobrej wierze, a kto w wyniku niewiedzy lub złych intencji.

Publikacja: 06.01.2024 09:22

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński oraz wiceminister spraw wewnętrznych i

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński oraz wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Ciekawym przypadkiem jest felieton T. Pietrygi, pt. Sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Historia zatoczyła koło, nie ma siły, by zatrzymać chocholi taniec. Cenię teksty tego autora i dlatego zabieram głos. W felietonie, którego tytuł wyjaśnia jego przedmiot, roi się od emocjonalnych stwierdzeń typu: „prawne grzęzawisko”, wojna na interpretacje prawa”, „jedna i druga stronie barykady”, „sprawa w SN została odgrzebana”, „rozpoczął się wyścig prawny z TK”, „ambicjonalna i emocjonalna rozgrywka”, „koszmarna sytuacja, która buduje kolejne piramidalne spory prawne”, „spór prawny rozlewa się i zakaża kolejne instytucje”.

Widać, że T. Pietryga jest zaniepokojony i zgorszony zaistniałą sytuacją. Sposób przedstawienia tej sytuacji i jej ocenę uważam jednak za nierzetelne. Pisze on: „Nie było tu współdziałania, myślenia w kategoriach dobra wspólnego, wyobrażenia, jak destrukcyjny wpływ dla państwa będzie miał rozdźwięk między dwoma kluczowymi dla państwa instytucjami, nie wydającymi ustaw, które można w każdej chwili zmienić, ale których decyzje są niepodważalne.” W sumie, wszyscy są winni, ale, jak wynika z treści – oponenci Prezydenta i Trybunału Konstytucyjnego – bardziej.

Analiza autora jest powierzchowna, a wezwanie do „współdziałania” gołosłowne, bez wnikania w istotę realnych konfliktów. Przed dokonaniem tak ostrych ocen T. Pietryga powinien dokładniej przestawić sprawy, które w tekście jedynie krótko sygnalizuje. Pomija zwłaszcza punkt wyjścia do obecnego konfliktu, a więc to, że Prezydent nie miał kompetencji do ułaskawienia M. Kamińskiego i M. Wąsika w 2015 r. Stwierdziły to jednolicie wszystkie sądy orzekające w tej sprawie od 2015 do 2023 roku. Uzasadnienie decyzji zamiarem „uwolnienia wymiaru sprawiedliwości od tej sprawy” świadczy o ostentacyjnym zlekceważeniu art. 10 i 173 Konstytucji przez głowę państwa.  Wniosek Marszałka Sejmu do Trybunału Konstytucyjnego z 2017 roku o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego nie miał podstaw i służył jedynie niedopuszczeniu do zakończenia toczących się spraw sądowych. Nie było mowy o „wyścigu prawnym z TK o to, kto pierwszy wypowie się w sprawie byłych szefów CBA”, ponieważ sprawa sporu kompetencyjnego zalegała w TK przez kilka lat (2017-2023) mimo monitów ze strony SN. Dopiero zapowiedź podjęcia sprawy w SN bez czekania na wyrok TK skłoniła Trybunał do błyskawicznego wydania orzeczenia. I tak dalej, i tak dalej. Autor, wytrawny komentator zagadnień prawnych powinien o tym pamiętać, zamiast wzywać do „myślenia w kategoriach dobra wspólnego”, co niestety zabrzmiało naiwnie, jako zagłaskiwanie rzeczywistości.

Nie da się osuszyć „prawnego grzęzawiska” bez dania świadectwa prawdzie i przywrócenia zasad państwa prawnego w różnych dziedzinach.

Na zakończenie jeszcze jedna sprawa po części pro domo sua. T. Pietryga powołał się na prof. Stanisława Waltosia, wielkiego znawcy procedury karnej i jednego z moich mistrzów z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rzeczywiście, prof. Waltoś napisał w podręczniku z 2008 r., że sformułowanie konstytucji nie wyklucza stosowania prawa łaski przez prezydenta także przed prawomocnym skazaniem. Dodał jednak, że praktyka nie zna takich przypadków. Odwołał się przy tym z aprobatą do rozwiązań konstytucji z 1921 i 1935 r., które nie zezwalały na indywidualną abolicję w postaci ułaskawienia i uznał za słuszne przekonanie, że byłaby to przedwczesna ingerencja w wymiar sprawiedliwości. W wydaniach książki z 2018 i 2020 r. prof. S. Waltoś nawiązał już do orzecznictwa z 2017 r. i opowiedział się za stosowaniem prawa łaski do osób prawomocnie skazanych.

Życzmy sobie, wspólnie z T. Pietrygą, umiejętności reagowania na argumenty rozszerzające perspektywy naszego rozumowania i argumentowania.

Stanisław Biernat, emerytowany profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego

Ciekawym przypadkiem jest felieton T. Pietrygi, pt. Sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Historia zatoczyła koło, nie ma siły, by zatrzymać chocholi taniec. Cenię teksty tego autora i dlatego zabieram głos. W felietonie, którego tytuł wyjaśnia jego przedmiot, roi się od emocjonalnych stwierdzeń typu: „prawne grzęzawisko”, wojna na interpretacje prawa”, „jedna i druga stronie barykady”, „sprawa w SN została odgrzebana”, „rozpoczął się wyścig prawny z TK”, „ambicjonalna i emocjonalna rozgrywka”, „koszmarna sytuacja, która buduje kolejne piramidalne spory prawne”, „spór prawny rozlewa się i zakaża kolejne instytucje”.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie Prawne
Marek Isański: Organ praworządnego państwa czy(li) oszust?
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Dziś cisza wyborcza jest fikcją
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Reksio z sekcji tajnej. W sprawie Pegasusa sędziowie nie są ofiarami służb
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: Ideowość obrońców konstytucji
Opinie Prawne
Jacek Czaja: Lustracja zwycięzcy konkursu na dyrektora KSSiP? Nieuzasadnione obawy