Reklama

Piotr Zaremba o filmie o Lechu Wałęsie

Nowy film Andrzeja Wajdy będzie się nazywał "Wałęsa" – ogłosiła "Polityka". Dowiadujemy się też, że elektryka z Gdańska zagra Robert Więckiewicz, który wygląda nam jak nie z lodówki, to z wanny, acz robi to z wdziękiem.

Z Lechem Wałęsą nigdy by mi się on akurat nie skojarzył, ale może mam małą wyobraźnię. Gorzej, że obawiam się samego filmu Wajdy.

Niedawna zapowiedź reżysera, że będzie to film pokazujący byłego prezydenta "tak, jak go widzi świat", brzmi niepokojąco. Świat nie ma obowiązku uważnego przyglądania się polskim bohaterom. Może się ograniczać do stereotypu, skądinąd miłego dla Polaków. Taka deklaracja zapowiada płaską i motywowaną polityką laurkę. Wajda nie ukrywa, komu życzy zwycięstwa, a ten ktoś dawno umieścił Wałęsę na sztandarze. Cała nadzieja w tym, że filmy okazywały się często mniej ideologiczne od ich twórców.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama