Reklama

Estera Flieger: Kto po śmierci Barbary Skrzypek zatrzyma szaleństwo wojny polsko-polskiej?

Jestem głęboko przekonana, że tyle jest polityki w naszym życiu, ile jej tam wpuścimy. Kiedy więc sięgam po książkę historyczną na temat kolaboracji w dziejach, która rozpoczyna się wstępem o tym, kto za PiS „kolaborował”, nie chcę czytać dalej.

Publikacja: 21.03.2025 04:01

Manifestacja przed siedzibą Prokuratury Okręgowej w Warszawie po śmierci Barbary Skrzypek

Manifestacja przed siedzibą Prokuratury Okręgowej w Warszawie po śmierci Barbary Skrzypek

Foto: PAP, Paweł Supernak

Tydzień, który właśnie dobiega końca, skłania do wewnętrznej emigracji. Ale dlaczego się poddawać? Życiem publicznym w Polsce rządzi jednak filozofia „aboonizmu”, więc za każdym razem, kiedy apeluje się o obniżenie poziomu politycznych emocji, można poczuć się głupio i zawstydzić własną naiwnością. 

„A bo oni” – upolitycznili instytucje publiczne, karmili internetowe trolle, łamali zasady praworządności, zniszczyli media publiczne, oskarżali o działanie w interesie Rosji itd. 

Polską niezmiennie rządzą dwie trumny

Donald Tusk w exposé cytował mężczyznę, który w 2017 roku dokonał aktu samospalenia na placu Defilad w Warszawie. A Jarosław Kaczyński mówi dziś o „pierwszej ofierze śmiertelnej demokracji walczącej”. Jerzy Giedroyc – nawet jeśli przywołanie jego myśli to cliché – wszak mówił, że „Polską rządzą dwie trumny: Piłsudskiego i Dmowskiego”. 

Czytaj więcej

Kaczyński o śmierci Barbary Skrzypek: Przyjdzie moment, w którym to zbadamy

15 lat temu usłyszałam anegdotę: polski historyk, który znalazł się w Stanach Zjednoczonych, usiłował wytłumaczyć pytającym go o sytuację w Polsce Amerykanom, w jaki sposób katastrofa smoleńska podzieliła społeczeństwo – cofał się do kolejnych epok. W istocie należałoby zacząć od Adama i Ewy.

Reklama
Reklama

A mnie nie obchodzi, kto zaczął, co zresztą nazwane zostało symetryzmem. Interesowałoby mnie natomiast to, aby ktoś wreszcie z tym skończył. Rosnący w sondażach Sławomir Mentzen nie położy kresu wojnie polsko-polskiej, bo wśród źródeł jego fenomenu uwagę zwraca egoizm społeczny, który uważam za jej pochodną.

Czytaj więcej

Na kolana, młody chamie

Z przerażeniem śledzę, co dzieje się po śmierci Barbary Skrzypek

Głęboko destrukcyjnym znajdowałam więc „zjawisko ośmiu gwiazdek” – jakby ostatnie więzy społeczne puściły. „Ale sądzę że ten okrwawiony węzeł / powinien być ostatnim jaki / wyzwalający się potarga” – pisał w „Rozważaniach o problemie narodu” Zbigniew Herbert.

Jestem głęboko przekonana, że tyle jest polityki w naszym życiu, ile jej tam wpuścimy. Kiedy więc sięgam po książkę historyczną na temat kolaboracji w dziejach, która rozpoczyna się wstępem o tym, kto za PiS „kolaborował”, nie chcę czytać dalej.  

Z przerażeniem więc śledzę wszystko to, co dzieje się po śmierci Barbary Skrzypek (to np. posłowie PiS, którzy chcieli popchnąć prokurator Wrzosek). Ale żadna ze stron nie chce przecież się cofnąć. Choć wyobrażam sobie, że rząd miał wielokrotnie okazję to zrobić, no ale przecież „to oni zaczęli”. 

Opinie polityczno - społeczne
Hubert Salik: Przejęcie Grenlandii w amerykańskim kinie gangsterskim
Opinie polityczno - społeczne
Piotr Kłodziński: Selekcja negatywna w rządzie. Dlaczego państwo odrzuca najsprawniejszych ludzi?
Opinie polityczno - społeczne
Wojciech Warski: Polacy zagrażają własnemu bezpieczeństwu
Opinie polityczno - społeczne
Estera Flieger: Komu podziękować za transformację
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Gdyby Rosjanie finansowali dziś Leszka Millera, użyliby bitcoina
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama