Reklama

Michał Szułdrzyński: Opozycja mówi o przyszłości, PiS straszy powrotem Tuska. Co zmieniła wyborcza superniedziela?

Po marszu miliona serc w Warszawie i konwencji PiS w Katowicach można postawić tezę, że doszło w polityce do swoistej zamiany miejsc. Dotychczas wielu komentatorów uważało, że opozycja nie ma programu i nie przedstawia wizji Polski, zaś PiS przekonuje wyborców, że ma pomysły i dotrzymuje słowa.
Niedzielny marsz był sygnałem dla wyborców wszystkich partii opozycyjnych

Niedzielny marsz był sygnałem dla wyborców wszystkich partii opozycyjnych

Foto: PAP/Paweł Supernak

Niedziela pokazała, że jest odwrotnie. Kolejni mówcy na konwencji PiS skupiali się wyłącznie na Donaldzie Tusku. Tuskiem i Platformą straszyła marszałek Sejmu Elżbieta Witek, premier Mateusz Morawiecki i sam Jarosław Kaczyński. Wystąpienie tego ostatniego było wykładem historii najnowszej, w której wszystko, co złe, było winą Tuska. Po tym, jak prezes PiS skończył opowiadać, co złego zrobiła PO, jak rządziła, przechodził do zła, które miała robić w opozycji.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama