Weekend mobilizacji. Konwencja na ponad 15 tys. osób kontra marsz miliona serc w Warszawie

PiS na wiecu w Katowicach, a Koalicja Obywatelska w stolicy podczas marszu zagrzewały i polaryzowały wyborców. Mniejsze siły szukają swojej szansy.

Publikacja: 01.10.2023 19:52

Weekend mobilizacji. Konwencja na ponad 15 tys. osób kontra marsz miliona serc w Warszawie

Foto: AFP/ Wojtek Radwanski, PAP/ Zbigniew Meissner

Czytaj więcej

Marsz Miliona Serc i konwencja PiS. Tusk i Kaczyński mobilizują wyborców

Konwencja na ponad – jak twierdzą organizatorzy – 15 tysięcy osób kontra marsz miliona serc w Warszawie. Trzecia Droga z własną trasą, Lewica o prawach kobiet, ale też z dobrze przyjętym przemówieniem Włodzimierza Czarzastego na marszu. To najkrótsze podsumowanie wyborczego weekendu. Wszyscy szykują się do ostatniego kampanijnego wysiłku w ciągu kilkunastu dni, które pozostały do ciszy wyborczej.

PiS-PO. Gra o polaryzację

Politycy PiS zapowiadali, że konwencja w Katowicach będzie miała na celu przede wszystkim mobilizację własnych wyborców i polaryzację w ostatnich dwóch tygodniach. W katowickim Spodku pojawiło się – jak twierdzą organizatorzy – kilkanaście tysięcy osób. – To była największa konwencja w nowożytnej historii Polski – mówili w jej trakcie politycy PiS.

Czytaj więcej

Artur Bartkiewicz: KO wygrywa korespondencyjny pojedynek z PiS. Donald Tusk daje opozycji nadzieję

Prezes PiS Jarosław Kaczyński po konwencji zapowiedział objazd Polski. – W tej chwili ruszamy w drogę, w drogę do swoich okręgów wyborczych. To był początek. Chcemy, żeby to skończyło się w całej Polsce, bo te okręgi wyborcze są w całej Polsce. Wsiadamy do autobusów – zapowiedział po konwencji Kaczyński.

Nasi rozmówcy z klubu PiS podkreślają, że w najbliższych tygodniach będzie liczyła się przede wszystkim polaryzacja na osi z Platformą i Donaldem Tuskiem. – Ma to wymiar zarówno dotyczący umiejscowienia w centrum kampanii naszych własnych tematów, jak wiek emerytalny, jak i zmniejszenia potencjału mniejszych graczy w tej kampanii na dobry wynik – mówi nam jeden z naszych rozmówców z klubu PiS.

Czytaj więcej

Marsz miliona serc po władzę, a PiS betonuje system

Premier Mateusz Morawiecki w trakcie konwencji budował kontrast między ośmioma latami rządów PiS i ośmioma latami rządów PO-PSL. To zdaniem naszych rozmówców z PiS ma być wybór, który przed wyborcami chce zbudować partia Jarosława Kaczyńskiego. Istotnym elementem ma być też głosowanie w referendum. – Naszych wyborców mobilizuje Tusk, kwestia granicy, wieku emerytalnego, migracji, planów obronnych Polski. O tym wszystkim będziemy cały czas mówić – przekonuje jeden z naszych informatorów.

Marsz miliona serc w Warszawie. Rafał Trzaskowski kandydatem na premiera?

Dla PO kluczowym wydarzeniem do ciszy wyborczej miał być marsz w Warszawie 1 października. Miał on być symbolem mobilizacji. I zdaniem większości naszych rozmówców z partii Donalda Tuska spełnił swoje zadanie.

Zgodnie z wcześniejszymi nieoficjalnymi informacjami – i wbrew temu, co o marszu mówili politycy PiS – prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski nie został w jego trakcie ogłoszony kandydatem na premiera Koalicji Obywatelskiej. KO planuje teraz kontynuację kampanii, w której liczy się objazd Polski Tuskobusem, spotkania Rafała Trzaskowskiego i mobilizacja kobiet.

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami w trakcie marszu wystąpili też politycy Lewicy. Szczególnie dużo komentarzy wzbudziło przemówienie współprzewodniczącego Nowej Lewicy Włodzimierza Czarzastego. – Marzę o Polsce, w której jest państwo świeckie, marzę o tym, żeby kler nigdy nie mówił nam, co mamy robić, kogo kochać i w jaki sposób – mówił w trakcie marszu Włodzimierz Czarzasty.

Trzecia Droga z własną drogą

Liderzy Trzeciej Drogi zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami nie pojawili się na marszu 1 października. Zamiast tego Trzecia Droga – komitet PSL i Polski 2050 – zorganizowała „weekend mobilizacji” w formie 1000 spotkań w całej Polsce. – Albo Trzecia Droga, albo trzecia kadencja PiS – przekonywał w ubiegłą sobotę w Elblągu lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Zarówno on, jak i Szymon Hołownia uczestniczyli w serii spotkań od Elbląga po Nowy Sącz.

Czytaj więcej

Opozycja mówi o przyszłości, PiS straszy powrotem Tuska. Co zmieniła wyborcza superniedziela?

Trzecia Droga liczy na siłę lokalnych kampanii i kandydatów oraz kandydatek. Jej liderzy deklarują, że w tym tygodniu rozpocznie się kampania billboardowa oraz kampania internetowa obliczona między innymi na wyborców niezdecydowanych oraz tych, którzy obecnie głosują na PiS. To ma być jeden z elementów kampanii, którym dla Trzeciej Drogi ma być – zdaniem naszych rozmówców z tego projektu – nie tylko komfortowe przejście progu wyborczego, który dla tego komitetu wynosi 8 proc., ale też zdobycie dwucyfrowego wyniku, co ma umożliwić stworzenie przez opozycję rządu. Politycy Trzeciej Drogi podkreślają, że teraz zaczyna się kluczowe dwa tygodnie kampanii wyborczej, a wszystkie siły zostały zainwestowane właśnie w ten decydujący moment.

Konwencja na ponad – jak twierdzą organizatorzy – 15 tysięcy osób kontra marsz miliona serc w Warszawie. Trzecia Droga z własną trasą, Lewica o prawach kobiet, ale też z dobrze przyjętym przemówieniem Włodzimierza Czarzastego na marszu. To najkrótsze podsumowanie wyborczego weekendu. Wszyscy szykują się do ostatniego kampanijnego wysiłku w ciągu kilkunastu dni, które pozostały do ciszy wyborczej.

PiS-PO. Gra o polaryzację

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Oficjalnie: Jacek Sutryk musi walczyć w II turze
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS w siedzibie partii świętuje sukces. Na scenie pojawił się Jacek Kurski
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS wygrywa w kraju, ale traci władzę w województwach
Wybory
Wybory samorządowe 2024. Jarosław Kaczyński: Nasze zwycięstwo to zachęta do pracy, a chcieli nas już chować
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Frekwencja do godziny 17 niższa niż pięć lat temu
Wybory
Łukasz Mejza dostał się do Sejmu. Za jego sukcesem miała stać siatka fikcyjnych kont w internecie