Jacek Nizinkiewicz: UE – nowy straszak wyborczy PiS

Mateusz Morawiecki zmienił Beatę Szydło na stanowisku premiera, żeby polepszyć stosunki z Brukselą. Tak źle między Unią a Polską nigdy jeszcze nie było.

Publikacja: 11.08.2022 03:00

Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki

Foto: PAP/Marcin Obara

„Modernizator” – tak brytyjski „Financial Times” w 2017 roku nazywał Mateusza Morawieckiego, którego zadaniem, jako nowego premiera, była poprawa relacji Polski z UE. Zamiast „modernizatora” mamy moralizatora, który fiasko swojej misji pozyskania środków z KPO próbuje zakrzyczeć pouczaniem Unii, którą nazywa „oligarchią”.

Kto jak kto, ale Morawiecki, jeden z najbogatszych polskich polityków, który wzbogacił się na handlu z Kościołem, wykorzystując swoje koneksje polityczne, jest ostatnią osobą, która komukolwiek powinna wytykać bycie oligarchią.

Czytaj więcej

Łukasz Warzecha: Jarosław „Dość Tego” Kaczyński

Premier w artykule opublikowanym na internetowej stronie „Die Welt” oskarżył Unię Europejską o „imperialistyczne nastawienie względem mniejszych państw członkowskich”. Skąd znamy te oskarżenia? Z czasów słusznie minionych. To Władysław Gomułka atakował „imperialistyczną inwazję” Zachodu, mówiąc: „Wrogowie naszej ojczyzny – zagraniczne ośrodki imperialistyczne i ich poplecznicy w kraju, usiłując skompromitować Polskę w oczach zagranicy”.

A skąd ta histeria szefa rządu? Premier musi znaleźć winnego tego, że środków z KPO nie będzie szybko.

Fiasko poniósł też Jarosław Kaczyński, który zamienił popularną premier Beatę Szydło na Morawieckiego, przeciwko czemu buntowała się partia. Ale w PiS słowo prezesa jest święte. Przez ostatnie miesiące przeciwnicy Morawieckiego w partii, których ma znacznie więcej niż przyjaciół, z satysfakcją obserwowali, jak premier politycznie wykrwawia się na oczach Polaków i UE. Bruksela nie dała się oszukać rządowi PiS, który kuglował ws. kamieni milowych, ale obietnicy nie zrealizował. Przyznawanie się do winy nie jest mocną stroną PiS, tym bardziej Morawieckiego, który osiągnął biegłość w oszczędnym gospodarowaniu prawdą. To premier zgodził się na mechanizm pieniądze za praworządność. – Wyrok TSUE oddalający skargę Polski na rozporządzenie o mechanizmie warunkowości to dowód na bardzo poważny polityczny, historyczny błąd premiera Morawieckiego, który wyraził akceptacje na szczycie Brukseli w 2020 roku dla wprowadzenia tego rozporządzenia – przypomniał Morawieckiemu minister sprawiedliwości w jego własnym rządzie Zbigniew Ziobro. Dzisiaj z Morawieckiego nie jest już zadowolony nawet Kaczyński, czemu dał wyraz na spotkaniu z działaczami PiS. Więc co robi premier? Broni się przez atak. PiS wygrywa wybory na straszeniu. Straszono uchodźcami, LGBT, a teraz UE. Polacy są za obecnością Polski w Unii, ale byli też za przyjmowaniem uchodźców przed kampanią w 2015 roku.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Nowogrodzkologia stosowana, czyli Morawiecki przetrwa albo nie

„Financial Times” pięć lat temu określał Morawieckiego jako „nietypową mieszankę” i „bankiera, który z łatwością rozmawia z międzynarodowymi inwestorami”. Premier wciąż jest „nietypową mieszanką”, która w antyeuropejskiej retoryce ściga się z Ziobro, Konfederacją i Nigelem Farage’em, ale zapomina, jak skończył premier David Cameron, który pozwolił na wyjście Wielkiej Brytanii z UE.

„Modernizator” – tak brytyjski „Financial Times” w 2017 roku nazywał Mateusza Morawieckiego, którego zadaniem, jako nowego premiera, była poprawa relacji Polski z UE. Zamiast „modernizatora” mamy moralizatora, który fiasko swojej misji pozyskania środków z KPO próbuje zakrzyczeć pouczaniem Unii, którą nazywa „oligarchią”.

Kto jak kto, ale Morawiecki, jeden z najbogatszych polskich polityków, który wzbogacił się na handlu z Kościołem, wykorzystując swoje koneksje polityczne, jest ostatnią osobą, która komukolwiek powinna wytykać bycie oligarchią.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie polityczno - społeczne
Tomasz Krzyżak: Biskupi i pokrzywdzeni. Czas wymiany listów się skończył. Trzeba zakasać rękawy
Opinie polityczno - społeczne
Estera Flieger: Czy świat na pewno rozumie, że kryzys na naszej granicy wywołali Putin i Łukaszenko?
Opinie polityczno - społeczne
Michał Kujawski: Relacje polsko-ukraińskie są znacznie lepsze, niż mogłoby się wydawać
Opinie polityczno - społeczne
Łukasz Warzecha: Po co wojsko na ulicach?
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Opinie polityczno - społeczne
Marek Migalski: Powrót Donalda Tuska do Brukseli? Jak czytać niedawną deklarację premiera
Opinie polityczno - społeczne
Ilja Ponomariow: Zwycięstwo musi być nasze!