Wprowadzenie sił Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) do Kazachstanu to kiepska wiadomość dla tych narodów, które po upadku Związku Radzieckiego oparły swoje bezpieczeństwa na militarnym sojuszu z Rosją. Przez wiele lat działalność organizacji ograniczała się do wspólnych manewrów i spotkań przywódców krajów członkowskich. Żaden nie chciał powrotu ZSRR.
Puszka Pandory została otwarta po interwencji w Kazachstanie, bez której dzisiaj tym środkowoazjatyckim krajem rządziłby zapewne już ktoś inny. Miarka się przebrała po 30 latach autorytarnych rządów. Ale, jak się wyraził w poniedziałek Władimir Putin, państwa ODKB „nie dopuszczą do kolorowych rewolucji”. Na postradzieckiej przestrzeni zaczyna się nowa historia i wiele krajów, którym niepodległość spadła na głowę na początku lat 90., będzie musiało o nią naprawdę zawalczyć.