Dwie telewizje transmitowały 50 minutowe wystąpienie prezesa PiS, w którym wyłożył on swoją wizję świata.
Był rozluźniony i często żartując mówił tak długo jak chciał, ignorując prowadzących. Swobodnie tłumaczył skomplikowane kwestie ekonomiczne. Nie dał sprowokować się do nazbyt radykalnych wypowiedzi na temat katastrofy smoleńskiej. A przy okazji wykorzystał szansę by skutecznie odwrócić uwagę opinii publicznej od trwającej w tym samym czasie dyskusji polityków pozostałych partii o służbie zdrowia. To wystąpienie Kaczyńskiego było wydarzeniem wieczoru.