Reklama

Wojna o Lenina czy o godność?

Spór o napis na bramie stoczni to protest przeciwko powolnemu odbieraniu „Solidarności" prawa do tradycji Sierpnia - uważa publicysta
Piotr Semka

Piotr Semka

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Reklama

Groteskowy z pozoru spór między władzami miasta Gdańska a związkowcami z NSZZ „Solidarność" o przywrócenia PRL-owskiego napisu ku czci Lenina na stoczniowej bramie narasta. Ostatnim jego akcentem była wizyta policji w gdańskiej siedzibie związku z prokuratorskim nakazem wydania „leninowskich liter", które liderzy „Solidarności" odspawali 29 sierpnia z bramy i zabrali do biura.

Stróże prawa mieli dokonać rewizji, na wypadek gdyby dowód w sprawie nie został znaleziony. Zaprowadzeni do Sali BHP, gdzie przechowywano litery, zdjęli z nich odciski palców. I choć wszystko odbyło się w spokojnej atmosferze, można się spodziewać, że za demontaż „Lenina" ktoś będzie pociągnięty do odpowiedzialności.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama