Reklama

Czy duży może więcej?

Projekt przyłączenia Lotosu do Orlenu nabiera rumieńców. Idea, by powstał jeden wielki polski koncern paliwowy, pojawia się od kilku lat, ale prace nad jej wprowadzeniem w życie wyraźnie przyspieszyły.
Czy duży może więcej?

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Tworzenie rafineryjnego czempiona ma oczywiście swoje plusy i minusy. Zacznijmy od tych drugich – istnieje ryzyko graniczące z pewnością, że po wchłonięciu Lotosu przez Orlen konkurencja na rynku paliw zostanie mocno zaburzona i powstaną warunki zbliżone do monopolu – wszak zagraniczne stacje benzynowe sprzedają pod swoim szyldem paliwa zakupione wcześniej w polskich rafineriach.

Warto pamiętać, że rynek paliwowy przechodzi transformację. Na horyzoncie widać rewolucję energetyczną związaną z rozwojem samochodów elektrycznych, a także konieczność przeorientowania prac rafinerii z wytwarzania paliw do silników spalinowych na produkcję na potrzeby przemysłu chemicznego. Spółki paliwowe czeka więc wiele zmian, bo utrzymywanie obecnych modeli biznesowych będzie oznaką niedostosowania do nowych realiów.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama